Dzisiaj po południu szef rządu wziął udział w uroczystości z okazji 43. rocznicy Radomskiego Protestu Robotniczego Czerwiec ’76.
Podczas swojego wystąpienia Morawiecki wskazywał, jak wiele było w tamtym czasie "strachu, upokorzenia, bicia, zabijania".
"Dzisiaj, po latach tamten wielki trud, tamtą wielką odwagę, której nie są w stanie sobie dzisiejsze pokolenia wyobrazić, jak wszechogarniającą była władza komunistyczna. Jak wielkim bohaterstwem było rzucenie jej rękawicy przez robotników, najpierw zakładów +Łucznik+, a potem innych zakładów w całej Polsce - Radomiu, Ursusie, Płocku, ale również w Nowym Targu, w Łodzi, w Grudziądzu i wielu innych miastach, w innych miejscach"
- mówił.
"To był etap walki o wolność. Etap, który bardzo krwawo i w istotny sposób zaznaczył się na polskiej drodze ku wolności" - dodał.
Wskazywał, że mimo bardzo brutalnych represji i stłumienia tamtych protestów "nic nie było w stanie już zatrzymać polskiej walki o wolność".
"To dla nas jest pewne memento historyczne. Władza nie może patrzeć z góry na ludzi. Staramy się stać po stronie słabszych, po stronie poszkodowanych, po stronie świata pracy, świata pracowniczego. Tworzyć najlepsze środowisko do rozwoju"
- podkreślał.
Morawiecki dodał, że dziś po latach chce pochylić czoło przed bohaterstwem "wspaniałych Polaków tamtych lat".
"Przed bohaterstwem, które było jednym z kluczowych wydarzeń na drodze do pełnej wolności, na którą jeszcze musieliśmy kilkanaście lat poczekać. Niech wydarzenia tamtych lat pokazują jak ważny jest protest poszczególnych ludzi"
- mówił.
"Dziękuję wszystkim wspaniałym bohaterom, którzy przyczynili się do polskiej wolności. Dziękuję w imieniu dzisiejszych pokoleń młodych Polaków, którzy znają tamte wydarzenia z historii. Bez tamtej odwagi, bez determinacji nie byłoby dzisiejszej wolności"
- dodał Morawiecki.