Nasz program to program dla przedsiębiorców wielkopolskich, dla przedsiębiorców polskich, którzy dzisiaj są często dyskryminowani w UE
- mówił premier podczas konwencji regionalnej PiS w Poznaniu.
Nasz program zakłada wspieranie regionalnych produktów, które muszą się przebijać na te europejskie salony, do innych państw, ale przebijać się na zasadach równości
- podkreślił Morawiecki. Jak dodał, konieczne jest wspieranie lokalnych polskich przedsiębiorców oraz walka z ich dyskryminacją na rynku unijnym.
Wskazał, że w traktacie o UE jest artykuł, który mówi o tym, że "wszyscy - wszystkie państwa, wszyscy obywatele - mamy prawo do równego traktowania". "Ale co to za równe traktowanie, kiedy ci sami producenci, te same sieci handlowe - sieci wielkich sklepów (...) - na tych samych półkach stawiają produkty, które wyglądają identycznie, ale nie są identyczne" - pytał premier.
To jest wprowadzanie ludzi w błąd. To nie jest ani rynek konsumenta, ani rynek producenta - to jest rynek drapieżnika. My nie chcemy rynku drapieżnika, chcemy (mieć) uczciwy rynek europejski, wolny rynek
- oświadczył szef rządu.
Jak dodał, wolny i wspólny rynek europejski musi zakładać "uczciwe traktowanie konsumentów we wszystkich krajach tak samo".
Morawiecki zwrócił uwagę, że te same produkty w różnych krajach UE mają różny skład.
Mamy do czynienia z nierównanym traktowaniem państw członkowskich. Nasza ekipa, nasz dream-team, który jedzie do Parlamentu Europejskiego, będzie walczył o równość i równe traktowanie wszystkich obywateli UE
- oświadczył szef rządu.
Morawiecki przyznał jednocześnie, że trudno mu zrozumieć, dlaczego europosłowie PO głosowali przeciwko unijnej dyrektywie dotyczącej nieuczciwych praktyk handlowych i podwójnej jakości produktów. "Nie mogę tego zrozumieć" - mówił.
"Właśnie my idąc do PE będziemy z takimi nierównościami walczyć" - podkreślił premier.
✅ Dyrektywa dotycząca nieuczciwych praktyk handlowych to pierwszy w historii dokument #UE o produktach podwójnej jakości. #KonwencjaPiS #PolskaSercemEuropy #PiS4you pic.twitter.com/0KVPG7ZG29
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) 27 kwietnia 2019
Szef rządu przypomniał, że np. we Francji, której prezydent mityguje Polskę, od listopada ub.r. z powodu protestów zginęło 12 osób, cztery tysiące zostało rannych, a tysiące sklepów i samochodów zostało zniszczonych. Premier tłumaczył, że krytyka Polski w tym kontekście jest nieobiektywna.
Widać, że dostrzegana jest ta drzazga w jednym oku, a nie widać belki w drugim oku - podkreślił Morawiecki.
Nawet jeden z premierów - premier Słowenii, akurat należący do tej liberalnej grupy premierów - ostatnio powiedział tak, cytuję: "Komisja Europejska musi przestrzegać zasad praworządności, nie może być ciałem upolitycznionym". No jeśli bardziej papieski od papieża z punktu widzenia mainstreamu europejskiego premier używa takich słów, to znaczy, że widać tę nierównowagę traktowania państw
- mówił Morawiecki.
Widać, że jedne państwa traktowane są niesprawiedliwie względem innych. I my w Polsce to bardzo wyraźnie czujemy. I Polska jako bijące serce Europy chce doprowadzić do tego, żeby państwa traktowane były w sposób równy, a poprzez to, żebyśmy mogli realizować lepiej nasze interesy
- podkreślił.
Premier pytał zgromadzonych na konwencji, jakiej UE chcemy. "Unii, która rozwija się szybko, Unii, która daje możliwości rozwojowe podobne, możliwie takie same państwom, które miały nieszczęście być po niedobrej stronie żelaznej kurtyny czy prowadzi do działań dyskryminacyjnych, takich chociażby, jak w potężnej gałęzi gospodarczej, jakiej jest energetyka?" - pytał Morawiecki.
My chcemy, żeby wszyscy Polacy z jednej strony w sposób naturalny czerpali ze wzrostu gospodarczego, ale też ta transformacja, która przebiega, musi mieć swój dłuższy horyzont. Tymczasem dzisiaj wdrażane w UE są przepisy, które mają zmieniać czy nakazują zmianę również z punktu widzenia pewnych substancji, obciążają 10 razy więcej średnio - jak policzyli eksperci - obywatela Polski niż obywatela Hiszpanii albo obywatela Holandii. To są te bardziej ukryte formy dyskryminacji
- powiedział premier.
"Albo dyrektywa antykadmowa, jakoś tak się dzieje, że najbardziej uderza w jeden, jedyny zakład, jedno przedsiębiorstwo w Europie, to są Azoty SA - polska spółka z Tarnowa, Polic, z Puław, z Kędzierzyna. Tak konstruowane jest prawo, że są równi i równiejsi" - powiedział Morawiecki.
Potrzebujemy takiej reprezentacji (w europarlamencie), która zapewni silną Europę ojczyzn; Europę, która będzie mocarstwem światowym z filarem jakim jest Polska, Europę, która będzie silną Europą ojczyzn
- mówił premier Mateusz Morawiecki.
"Chcemy, żeby najbliższe wybory, które są absolutnie kluczowe dla przyszłości Europy, były wyborami, które będą zmierzały w kierunku wolności (...) i równości" - dodał.
Morawiecki ocenił, że po 15 latach w Unii Europejskiej Polska jest "bogatsza w doświadczenie". "Niech teraz te kolejne lata Europa będzie bogatsza o nasze doświadczenia, bogatsza o solidarność" - mówił.
Morawiecki stwierdził, że wyniki zbliżających się wyborów do europarlamentu przesądzą być może na wiele lat o kształcie całej Unii Europejskiej.
❌ Różnice jakościowe między Polską a Niemcami na przykładzie dostępnych w sklepach napojów herbacianych brzoskwiniowych. NIE dla UE dwóch jakości, TAK dla UE równości! #PolskaSercemEuropy #KonwencjaPiS #PiS4you pic.twitter.com/09tLNFp5zl
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) 27 kwietnia 2019
Premier ocenił, że "Unia Europejska jest trochę tak, jak była polska wolność i niepodległość naszym kiedyś - wielkim marzeniem, a teraz jest naszym wielkim zadaniem".
My chcemy na lepsze zmieniać, wzmacniać Unię Europejską, pokazywać uczciwe mechanizmy wzrostu gospodarczego, które promują przedsiębiorczość, przedsiębiorczość, z której słynie Wielkopolska, uczciwość podatkową, eliminację luk w podatku CIT
- tłumaczył Morawiecki.
Jak mówił, polskie produkty np. jabłka czy truskawki "muszą mieć takie same szanse trafiania na europejskie stoły, europejskie półki, jak jabłka innych krajów, zachodniej Europy, jak truskawki hiszpańskie czy włoskie".
❌ Różnice jakościowe między Polską a Niemcami na przykładzie dostępnego w sklepach serka twarogowego z ziołami. NIE dla UE dwóch jakości, TAK dla UE równości! #PolskaSercemEuropy #KonwencjaPiS #PiS4you pic.twitter.com/UWH8XX0nhl
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) 27 kwietnia 2019
"Nasza ekipa, ekipa Prawa i Sprawiedliwości doprowadzi do tego, bo pokazujemy również wiarygodność i skuteczność w naszym działaniu" - przekonywał szef polskiego rządu.
Ocenił, że najlepszym dowodem na to jest poparcie przez Parlament Europejski przepisów zakazujących sprzedaży produktów o "podwójnej jakości".
Udało się przekonać wystarczającą grupę parlamentarzystów, żeby przegłosować tę dyrektywę, ten raport, który zmierza ku zmianie dyrektywy o równym traktowaniu konsumentów we wszystkich państwach
- przypomniał premier.