Skandal związany z naciskami Rzecznik Praw Dziecka nie cichnie. Monika Horna-Cieślak swoim działaniem doprowadziła do przymusowego odebrania dzieci rodzicom i umieszczenia małoletnich w domu dziecka. Powodem była kłótnia Sytuację szeroko opisał portal Zero.
Sąd nakazał natychmiastowy powrót dzieci do rodziców. W uzasadnieniu wskazał, że działania wobec rodziny „mogą nosić wyraźne znamiona przemocy instytucjonalnej” i były „rażąco nieproporcjonalne do zaistniałego zdarzenia”. Sąd miał zastrzeżenia do osobistego zaangażowania RPD, wskazując na możliwość wykorzystania autorytetu urzędu do forsowania tezy o konieczności odebrania dzieci. Przedstawione argumenty sąd określił jako „całkowicie chybione i wręcz absurdalne”.
Jeden ze "100 konkretów"
Warto przypomnieć, że umieszczenie Horny-Cieślak na stanowisku RPD to jeden z niewielu listy z "100 konkretów", który został spełniony w ciągu pierwszych 100 dni rządu Donalda Tuska. Znaczna ich część nie została zrealizowana ani w pierwszych trzecia miesiącach, ani po blisko 3 latach rządów.
Nowa rzecznik objęła stanowisko po Macieju Pawlaku dokładnie tydzień po zaprzysiężeniu rządu 13 grudnia. Data ta zbiegła się także z siłowym wejściem do mediów publicznych, do którego również doszło 20 grudnia 2023 r.
"Odwołamy Mikołaja Pawlaka z funkcji Rzecznika Praw Dziecka i powołamy na to stanowisko osobę, dla której dobro dzieci będzie priorytetem. Mikołaj Pawlak przestał pełnić funkcję Rzecznika Praw Dziecka z dniem 20 grudnia 2023 roku. Nowym Rzecznikiem Praw Dziecka została Monika Horna-Cieślak – prawniczka, która jest prawdziwą przyjaciółką dzieci i walczy o ich prawa!"
- ten postulat znalazł się wśród "100 konkretów na pierwsze 100 dni rządów" Koalicji Obywatelskiej.
Jest zaznaczony jako zrealizowany. To jedna obietnic skierowana do "młodych" - jak wskazuje kategoria, w której się znajduje na stronie KO.
Z opisu wynikało, że będzie "walczyć" i swoim ostatnim działaniem dała przykład tego, jak wygląda "demokracja walcząca" Donalda Tuska w praktyce.