Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Poznańska fundacja wysyła pomoc humanitarną do Afryki

Wolontariusze poznańskiej fundacji Redemptoris Missio przygotują transport pomocy humanitarnej, który trafi do Libanu. Według szefowej fundacji to pierwsza wysyłka darów, która wyruszy z Polski od momentu wybuchu pandemii koronawirusa.

Autor:

Prezes Fundacji Pomocy Humanitarnej Redemptoris Missio Justyna Janiec–Palczewska powiedziała, że przygotowany w poniedziałek transport środków opatrunkowych, strzykawek i igieł najpierw trafi do Wrocławia, skąd 9 czerwca zostanie przewieziony wojskowym samolotem do Libanu.

„W środę mamy kolejny transport – do Republiki Środkowoafrykańskiej, a w piątek do Kamerunu. Do Republiki Środkowoafrykańskiej wysyłamy 2,7 tony rzeczy do walki z koronawirusem – płyny odkażające, mydło i rękawiczki, a do Kamerunu 1,5 tony rzeczy dla szpitali - środki opatrunkowe, wózki inwalidzkie itp.”

– dodała.

W transporcie środków opatrunkowych kierowanych do Libanu pomogą polscy żołnierze, którzy pełnią tam służbę w ramach misji UNFIL od 8 listopada 2019 r. „Liban balansuje na skraju zapaści ekonomicznej, od lat przyjmuje największą liczbę uchodźców w stosunku do liczby mieszkańców i powierzchni kraju. Czteromilionowy kraj przyjął 1,5 miliona uchodźców syryjskich, przybywają do tego kraju szukać pracy, mieszkania i warunków by przeżyć. W niektórych regionach, liczba Syryjczyków jest wyższa niż Libańczyków” – wyjaśniła Janiec–Palczewska.

„Warunki życia stają się coraz trudniejsze. Publiczne usługi oraz zasoby nie wytrzymują takiej liczby mieszkańców, 52 proc. uchodźców syryjskich i 10 proc. Libańczyków żyje w skrajnej nędzy. Wielu Libańczyków obawia się, że bieda może zabić więcej osób niż koronawirus”

– podkreśliła.

Według Iwony Safi, Polki mieszkającej w Libanie, szefowej Klubu Rotary Tripoli Cosmopolis w Trypolisie kryzys związany z koronawirusem przyczynił się do poważnego deficytu leków. „Brak jest podstawowych artkułów medycznych między innymi takich jak igły medyczne i opatrunki. W rezultacie szpitale ograniczają operacje, zajmując się tylko nagłymi przypadkami. (…) Złe warunki sanitarne w obozach uchodźców mogą przyczynić się do dalszego rozpowszechniania się wirusa” – oceniła.

„U nas się trochę uspokoiło, więc pomagamy innym. Zwłaszcza, że w Afryce sytuacja jest naprawdę bardzo tragiczna. Wszyscy mówią, że nie ma problemu. Ale prawda jest taka, że tam nie przeprowadza się testów, a koronawirus oczywiście jest”

– podkreśliła prezes Redemptoris Missio.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane