O otrzymaniu maila z pogróżkami prezydent Wrocławia poinformował w mediach społecznościach. "Sutryk zginiesz ŻYD ZIE... Zadźgam cię jak Adamowicza... Poderżnę ci ten głupi łeb... Długo nie pożyjesz. Pożegnaj się z rodziną. Zabiję cię na dniach. I tak nie mam nic do stracenia. Zginiesz kurwo za to co mi zrobiłeś" – brzmi treść anonimu.
"Niestety zdarzają się czasem źli ludzie. I taka zła osoba jest autorem tego maila” – tak do pogróżek odniósł się prezydent Wrocławia. Jego zdaniem to także "efekt głębokich podziałów w kraju i atmosfery politycznej".
"Na co dzień nie szukamy tego, co łączy, a eksponujemy to, co dzieli. Tak czy owak nie ma miejsca na mowę nienawiści oraz groźby karalne. Nikt mnie takim zachowaniem nie wystraszy, a wspólnie powinniśmy takie zachowania eliminować z przestrzeni naszego życia"
– skomentował prezydent Wrocławia, który złożył zawiadomienie na policję.
Dodał też, że podobne wiadomości trafiły do innych samorządowców, m.in. prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz i prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego.
Rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu asp. szt. Łukasz Dutkowiak potwierdził, że funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie od prezydenta Wrocławia w sprawie gróźb, które wpłynęły również do innych samorządowców drogą elektroniczną. "Przyjęliśmy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa i w tej chwili prowadzimy czynności mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności tego zdarzenia, a także dotarcie do osób mogących mieć z nim związek" – przekazał.
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz 13 stycznia 2019 r. został ciężko raniony nożem przez 27-letniego Stefana W. podczas miejskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na Targu Węglowym. Samorządowiec w bardzo ciężkim stanie trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego, gdzie zmarł następnego dnia. Adamowicz był prezydentem Gdańska od 1998 r. Miał 53 lata.