Do zatrzymania cudzoziemca doszło w czwartek (10 grudnia br.) podczas wyrywkowej kontroli osób wjeżdżających do naszego kraju. Podczas legitymowania podawał się za 49-letniego obywatela Litwy i okazał funkcjonariuszom litewski dowód osobisty oraz litewskie prawo jazdy.
"Okazało się jednak, że dokumenty te są podrobione na wzór oryginalnych. Mężczyzna przyznał się, że jest obywatelem Białorusi, i tłumaczył, że jego paszport został mu skradziony rok temu"
- powiedziała rzeczniczka.
Po ustaleniu prawdziwych danych wyszło na jaw, że 52-latek jest poszukiwany na podstawie zarządzenia Sądu Rejonowego w Grójcu (woj. mazowieckie) w celu zatrzymania i doprowadzenia do zakładu karnego. Białorusin na sumieniu ma paserstwo akcyzowe.
"Dzisiaj funkcjonariusze ze Świecka przedstawią mu zarzut posłużenia się w trakcie kontroli podrobionymi dokumentami. Za to przestępstwo grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Niebawem zostanie przewieziony do zakładu karnego, by odbyć zasądzona karę za paserstwo"
– dodała Konieczniak.
Od początku tego roku funkcjonariusze Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 64 osoby, które podczas kontroli okazały podrobione lub należące do innych osób dokumenty. Wśród nich było ośmiu Polaków i 46 cudzoziemców. 28 z tych osób zatrzymali strażnicy graniczni ze Świecka.