Dziś prezydenci Polski i Francji oraz kanclerz Niemiec biorą udział w rozmowach w ramach Trójkąta Weimarskiego. To pierwsze spotkanie w tym formacie od 6 lat. Podczas briefingu prasowego przed rozmowami, Emmanuel Macron, który wczoraj spotkał się z Władimirem Putinem, przekonywał, że kwestię Ukrainy warto rozstrzygać w ramach tzw. formatu normandzkiego.
O taką drogę rozwiązania napiętej sytuacji na Wschodzie pytani byli dzisiaj goście programu "W punkt".
Posłanka PiS, Anna Milczanowska, twierdziła, że taka zapowiedź "nie podoba się jej", podobnie jak przekaz płynący z poniedziałkowego spotkania Macron-Putin. Wyraziła zadowolenie ze wznowienia formatu Trójkąta Weimarskiego.
- Chodzi o to, by nie doszło do agresji Rosji na Ukrainę. Wiemy, z czym to się może wiązać. z ogromnym kryzysem w świecie, ogromnym cierpieniem, kryzysem gospodarczym. Dobrze, że są rozmowy. Widzimy, że przywódcom wielu krajów zależy na tym, by panował pokój, by nie doszło do tej agresji
- dodała.
- Format normandzki istnieje wiele lat i nie został skutecznie zastosowany. Rosjanie kpili sobie i drwili z niego. Nie można wracać do czegoś, czego nigdy nie zastosowano. Wolna i bezpieczna Ukraina to polska racja stanu. Podobne zagrożenie może spotkać Polskę i cieszę się z mocnej ofensywy dyplomatycznej prezydenta Dudy, premiera Morawieckiego i ministra Raua. Musimy dbać przede wszystkim o bezpieczeństwo i zależy nam na tym, by być zjednoczonymi
- stwierdziła.
Poseł PO chwali Andrzeja Dudę
Inny z rozmówców, Krzysztof Grabczuk z PO, przyznał, że w ostatnim czasie Rosja zmieniła politykę i stała się bardzo agresywna, więc "dopóki jest szansa na rozmowy, to trzeba rozmawiać".
- Cieszę się, że w te rozmowy włączył się prezydent Andrzej Duda, że silne są Stany Zjednoczone, że jest rząd francuski. Jeśli Putin zauważy, że ma silnego przeciwnika, to tej agresji na Ukrainę nie rozpocznie
- powiedział parlamentarzysta.
Dodał, że obecnie społeczeństwo ukraińskie jest także inne niż 8 lat temu. - To społeczeństwo silniejsze, które idzie w kierunku Zachodu, to także lepsza armia - stwierdził Grabczuk.
W dalszej wypowiedzi poseł PO przyznał, że "oczekiwaliśmy innej postawy Niemiec wobec Rosji".