Wp.pl zamieściła w niedzielę na swoich stronach internetowych tekst pt. "PO o prokuratorze, który wnioskował o areszt: >>skompromitowany człowiek<<". W tekście anonimowi politycy PO atakują prokuratora wnioskującego o areszt dla byłego ministra Włodzimierza K. oraz twierdzą, że "historia jest (...) przygotowana pod kampanię wyborczą PiS". Anonimowi rozmówcy portalu twierdzą, że prokurator jest "skompromitowany", o czym miałyby świadczyć działania z przeszłości.
Dziś do tekstu wp.pl odniosła się Prokuratura Krajowa.
"W związku z publikacją portalu wp.pl (...) prokuratura informuje, że śledztwo wobec byłego Ministra Skarbu Państwa Włodzimierza K. oraz wiceministra Skarbu Państwa Rafała B. opiera się na szerokim materiale dowodowym, zgromadzonym w 56 tomach akt. Zostało wyłączone z postępowania dotyczącego zorganizowanej grupy przestępczej ze Śląska, w którym jest 110 podejrzanych odpowiadających m.in za wielomilionowe wyłudzenia VAT. Dotychczas prokurator skierował w tej sprawie 22 akty oskarżenia, którymi objęto 138 osób oskarżonych"
– czytamy w oświadczeniu przesłanym portalowi niezalezna.pl.
Prokuratura dodaje, że o "wysokiej wiarygodności" materiału dowodowego świadczy również to, że "sądy orzekające w różnych składach osobowych zastosowały tymczasowe aresztowania".
"W ocenie prokuratury publikacja oparta na nieprawdzie i insynuacjach jest próbą wpływania na śledztwo, prokuratora prowadzącego i nadzorującego postępowanie oraz na Sąd rozpatrujący zażalenia na areszt wobec Włodzimierza K. i Rafała B. Autor, łamiąc zasady rzetelności dziennikarskiej, opublikował artykuł oparty na anonimowych insynuacjach"
- podała PK.
W oświadczeniu czytamy również, że "pomimo medialnych ataków oraz kłamstw kierowanych przez anonimowych polityków Platformy Obywatelskiej prokuratorzy nadal, jak dotychczas, będą rzetelnie i sumiennie wykonywali swoje obowiązki polegające na ściganiu przestępstw w tym również tych o charakterze korupcyjnym".
Włodzimierz Karpiński został zatrzymany w śledztwie dotyczącym załatwiania kontraktów z Miejskim Przedsiębiorstwem Oczyszczania w Warszawie. Były minister był prezesem tej spółki w latach 2019-2021. W kwietniu 2021 roku wygrał konkurs na sekretarza miasta. Usłyszał zarzuty przyjęcia prawie 5 mln zł łapówki w związku z procedurą wyłaniania firm, które uczestniczą w procesie odbioru śmieci na terenie Warszawy. Grozi mu do 12 lat więzienia. Został tymczasowo aresztowany. Nie przyznaje się do winy.
W ramach tego samego śledztwa na początku lutego został zatrzymany m.in. Rafał Baniak. Były wiceminister skarbu również nie przyznaje się do winy - usłyszał zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz powoływania się na wpływy. Są one związane z ustawianiem kontraktów z warszawskim MPO wartych 600 mln zł. W tej sprawie łącznie podejrzanych jest 14 osób.