W 2025 r. Prokuratura Regionalna w Gdańsku skierowała do Sądu Rejonowego w Gdańsku akt oskarżenia dotyczący m.in. Bartłomieja Obajtka, byłego dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku.
Śledczy byłemu dyrektorowi, a także byłemu dyrektorowi generalnemu Lasów Państwowych i jednemu z nadleśniczych, zarzucili nadużycie uprawnień i niedopełnienie obowiązków w związku z próbą sprzedażą lokali mieszkalnych w Gdyni.
Rzeczona nieruchomość miała stanowić własność Skarbu Państwa i być w zarządzie Lasów Państwowych. "Czynności podjęte przez oskarżonych doprowadziły do sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia szkody majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 2 302 200 zł" - informowała PR w Gdańsku.
Zawiadomienie w tej sprawie złożył do prokuratury w styczniu 2024 r. Witold Koss, ówczesny dyrektor generalny LP.
Dzisiaj Bartłomiej Obajtek poinformował, że sąd umorzył postępowanie z uwagi na brak znamion czynu zabronionego.
Koszty sądowe przechodzą na Skarb Państwa, a więc akt hejterstwa został sfinansowany z publicznych pieniędzy
- dodał Obajtek na nagraniu zamieszczonym w sieci.
3 lata mieszania mojego Brata z błotem, dziesiątki przesłuchań, wreszcie zarzuty i co? Sąd w Gdańsku UMORZYŁ sprawę rzekomej szkody interesu publicznego. Niszczą moją rodzinę, tylko dlatego, że ma na nazwisko Obajtek. Sprawiedliwość przyszła, ale nerwów, zszarganej opinii i wizerunku nikt nie wróci - skomentował decyzję brat Bartłomieja, Daniel Obajtek, europoseł PiS.
3 lata mieszania mojego Brata z błotem, dziesiątki przesłuchań, wreszcie zarzuty i co? Sąd w Gdańsku UMORZYŁ sprawę rzekomej szkody interesu publicznego.
— Daniel Obajtek (@DanielObajtek) July 1, 2026
Niszczą moją rodzinę, tylko dlatego, że ma na nazwisko Obajtek. Sprawiedliwość przyszła, ale nerwów, zszarganej opinii i… pic.twitter.com/aQIKtDzSgd