Białostocki sąd zajmuje się apelacjami obrońców od wyroku, który przed rokiem zapadł przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Dwóch mężczyzn oskarżonych o udział w strzelaninie na stacji benzynowej w Nidzicy sąd ten skazał na 12 i 5 lat więzienia.
Do strzelaniny doszło wieczorem 20 grudnia 2016 roku, była ona efektem porachunków w lokalnym świecie przestępczym. Dochodziło wówczas do wzajemnych ataków, również na bliskich skonfliktowanych przestępców czy ich mienie.
Niektóre z tych zdarzeń zgłaszane były policji przez inne osoby, bo sami uczestnicy tych porachunków uznawali takie działania za niehonorowe i odbierane jako donosicielstwo.
W grudniu 2016 roku dwaj mężczyźni przyjechali seatem na stację, by zrobić drobne zakupy. Chwilę później w tym miejscu zjawili się też dwaj inni mężczyźni, którzy byli z nimi w konflikcie. Doszło do strzelaniny, dwie osoby zostały ranne.
Po zdarzeniu na stacji paliw wszyscy czterej mężczyźni ukrywali się przed policją. Ostatecznie śledztwo zakończyło się zarzutami m.in. usiłowania zabójstwa, pobicia i nielegalnego posiadania broni. Oprócz kar więzienia dla dwóch osób sąd w Olsztynie orzekł też po 20 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz rannych.
Kluczowym dowodem okazał się monitoring stacji benzynowej, który pozwolił niemal sekunda po sekundzie wskazać, jaki był udział oskarżonych w zajściu. Sąd pierwszej instancji zwracał uwagę, że do strzelaniny doszło w dzień w miejscu publicznym, a ucierpieć w przestępczych porachunkach mogły osoby postronne.
W piątek Sąd Apelacyjny w Białymstoku miał ogłosić wyrok drugiej instancji. Wznowił jednak z urzędu przewód sądowy, by zwrócić się o ekspertyzę Biura Ekspertów Sądowych w Lublinie. Chodzi o analizę czasowo-przestrzenną zdarzeń utrwalonych na zapisie monitoringu ze stacji benzynowej w Nidzicy oraz opinię uzupełniającą, sporządzone w innej sprawie karnej.