W wyniku ubiegłotygodniowych powodzi i burz w Słowenii, które premier Robert Golob uznał za największą klęskę żywiołową w historii tego kraju, zginęło sześć osób. Trwa usuwanie szkód, w czym pomagają ratownicy i sprzęt z zagranicy, w tym z Polski. Słoweński rząd oszacował, że straty spowodowane przez powodzie przekroczą pół miliarda euro.
Szef MON poinformował na briefingu prasowym, że Słowenia zwróciła się do sojuszników NATO z prośbą o pomoc i wsparcie.
"W ramach naszej solidarności sojuszniczej w ramach NATO jesteśmy gotowi, żeby takiego wsparcia udzielić"
- zadeklarował minister.
Wojsko Polskie będzie pomagać naszym sojusznikom ze Słowenii, którzy mierzą się ze skutkami katastrofalnej powodzi. Na miejsce skierujemy doświadczonych żołnierzy wojsk inżynieryjnych wraz ze specjalistycznym sprzętem. pic.twitter.com/ekyNBe71wf — Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) August 8, 2023
Błaszczak powiedział, że polskie wojska inżynieryjne "mają takie umiejętności".
"Jesteśmy gotowi, żeby wystawić 50-osobowy skład. To taki skład, który jest potrzebny, żeby pobudować most pontonowy we wskazanym przez władze słoweńskie miejscu"
- dodał szef MON.
"Wojsko Polskie skutecznie potrafi pomóc w takiej sytuacji. Wiedzą o tym doskonale mieszkańcy Warszawy - 3 lata temu, kiedy nieczystości wylewały się do Wisły ze względu na nieudolność prezydenta (Warszawy, Rafała) Trzaskowskiego, został podbudowany przez polskich saperów most pontonowy. Jesteśmy gotowi pobudować taki most na przykład w Słowenii, aby w ten sposób złagodzić skutki katastrofy naturalnej, jaka dotknęła Słowenię"
- powiedział Błaszczak.
Poinformował, że polska "grupa rekonesansowa udaje się już do Słowenii".