Polityka senioralna to zadanie własne gminy, ale po to jest też państwo, żeby nadawać kierunek i żeby wspierać te działania, tę politykę senioralną tworzoną w miejscu zamieszkania, w gminach
– powiedziała podczas spotkania pełnomocnik rządu ds. polityki senioralnej Marzena Okła-Drewnowicz.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil, a następnie kliknij „Obserwuj w Google”
Coraz więcej seniorów
Przypomniała, że rząd stworzył pięcioletni program „Aktywni Seniorzy - ASY” oraz przyjął ustawę o osobach starszych i koordynacji opieki długoterminowej, która weszła w życie 7 sierpnia. W przepisach tej ustawy wprowadzono program bonu senioralnego jako formy wsparcia na pokrycie usług opiekuńczych dla osób starszych.
Ten ostatni program wzbudził już kontrowersje, ponieważ okazało się, że wsparcie - wbrew wcześniejszym zapowiedziom - nie trafi bezpośrednio do seniorów. Niewykluczone są też inne komplikacje.
Z opracowanego przez Okłę-Drewnowicz w 2025 r. raportu pt. „Informacja o sytuacji osób starszych w Polsce za 2024 r.”, wynika, że dwa lata temu osoby w wieku 60 lat i więcej stanowiły 26,6 proc. populacji Polski. A ponieważ proces starzenia się społeczeństwa przyspiesza, będzie to mieć istotne skutki dla rynku pracy, finansów publicznych, ochrony zdrowia i opieki długoterminowej.
Zgodnie z prognozami demograficznymi w 2060 r. liczba osób starszych w Polsce będzie wynosić 11,9 mln, tj. o 18,8 proc. więcej niż w 2024 r. Seniorzy będą wówczas stanowić 38,3 proc. ogółu ludności naszego kraju. Uwzględniając sytuację demograficzną Polski, eksperci oceniają, że konieczna jest współpraca międzysektorowa, aby stworzyć kompleksowe rozwiązania w ramach polityki senioralnej.
Tworzenie polityki senioralnej jest ważne nie tylko dla osób starszych. My ją projektujemy tak naprawdę (...) dla kolejnych pokoleń
– podkreśliła Okła-Drewnowicz.
Zaznaczyła, że ponieważ osób w podeszłym wieku będzie coraz więcej, a osób w wieku aktywności zawodowej coraz mniej, polityka senioralna jest kluczowa dla budowania solidarności międzypokoleniowej.
Chodzi o to, żeby młodsze pokolenie nie czuło się obciążone tym starszym, ale też żeby starsze pokolenie mogło liczyć na wsparcie młodszego
– tłumaczyła.
W jej ocenie jest to możliwe, ale warunkiem jest dialog międzypokoleniowy oraz „konkretne narzędzia, programy i pieniądze”. - To jest wielkie wyzwanie finansowe i wyzwanie opiekuńcze. I żeby na nie odpowiedzieć jako całe społeczeństwo, musimy mieć zrozumienie wśród ludzi młodych – powiedziała pełnomocnik ds. polityki senioralnej.
Rodzina szuka na własną rękę
Okła-Drewnowicz zaznaczyła, że dla osób, które osiągają wiek emerytalny, istotne jest, żeby państwo tworzyło przestrzeń do ich dalszej aktywności zawodowej i społecznej. Zapowiedziała kolejne rządowe programy dotyczące seniorów.
Zwróciła uwagę, że już obecnie największym problemem zaczyna być brak publicznych usług opiekuńczych nad osobami starszymi w miejscu ich zamieszkania.
Mamy już dzisiaj ponad 12 proc. gmin (…), które w ogóle nie świadczą publicznych usług opiekuńczych, a ponad 30 proc. świadczy je dla niewielu osób. Czyli mamy ponad 40 proc. gmin, które nie świadczą tej opieki w sposób wystarczający. Kwitnie nam szara strefa. Jak człowiek potrzebuje wsparcia, to często rodzina szuka jakichś prywatnych form opieki, czy to w domu, czy w placówce całodobowej
– wymieniała.
Dalej znów mówiła o bonie senioralnym.
Jesteśmy na etapie opracowywania uwag, które przyszły do nas, bo do tej ustawy musimy wydać rozporządzenie, które będzie określało warunki organizacji i realizacji programu rządowego Bon Senioralny
– powiedziała Okła-Drewnowicz.
Wyjaśniła, że w pierwszej kolejności rząd chce przekierować pieniądze do gmin, które nie świadczą takich usług albo świadczą je na niewielką skalę.
- Żeby seniorzy, ich bliscy - którzy są na przykład aktywni zawodowo albo też wymagają wsparcia - mieli w ogóle szansę ubiegania się tą o taką usługę – podsumowała.