Uczelnia podsumowała projekt produkcji środków ochrony osobistej dla medyków. "2100 przyłbic medycznych i 140 różnego typu łączników do masek twarzowych umożliwiających zamontowanie odpowiedniego filtra - w ten sposób Politechnika Białostocka wspiera pracowników służby zdrowia w walce z epidemią koronawirusa" - napisała w komunikacie rzeczniczka uczelni Dorota Sawicka.
Produkcję przyłbic rozpoczęto na początku marca na Wydziale Mechanicznym Politechniki Białostockiej. "To była odpowiedź na zapotrzebowanie zgłaszane przez kolejne placówki medyczne" - powiedział cytowany w komunikacie prof. Szczepan Piszczatowski z PB. Mówił, że najpierw była próba druku na drukarkach 3D, ale to zajmowało zbyt dużo czasu i dziennie można byłoby wydrukować 5-10 przyłbic.
"Stąd pomysł wykorzystania obok wydruku, montażu z użyciem prefabrykowanych elementów z tworzyw sztucznych. Czas wykonania jednej przyłbicy skrócił się do 5 minut, ale było to możliwe przy znacznym zwiększeniu nakładu pracy"
- mówił Piszczatowski i dodał, że udało się to dzięki zapałowi ludzi - pracowników uczelni.
Na wydziałach Politechniki odbywała się dezynfekcja pod laboratoryjnymi lampami UV oraz pakowanie i wydawanie gotowych przyłbic. Politechnice pomogły finansowo i materialnie firmy, z którymi współpracuje. Przyłbice przekazano do blisko 30 miejsc w Podlaskiem.
Natomiast przyłączki do masek Politechnika Białostocka wyprodukowała najpierw na potrzeby Kliniki Kardiologii Inwazyjnej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.
Były to łączniki-redkutory umożliwiające połączenie filtra oddechowego od respiratora z maską do nurkowania. Następnie też uczelnia tworzyła reduktory do masek twarzowych do ochrony osobistej dla personelu medycznego.
Sawicka podsumowała, że to były bardzo intensywne trzy tygodnie dużego zaangażowania i pracy pracowników naukowo-dydaktycznych uczelni. Dodała, że pracownicy muszą zająć się też pracą dydaktyczną, dlatego - jak dodała - na tę chwilę kończą akcję.
Politechnika Białostocka zebrała też wśród swoich studentów, pracowników i absolwentów 40 tys. zł na potrzeby Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Jak mówiła wcześniej Sawicka, była to odpowiedź na apel szpitala o pomoc, by móc zabezpieczać personel medyczny w walce z koronawirusem