Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów. Podejrzany Damian M. służył w policji od 13 lat. Prokuratura zarzuca mu dokonanie oraz usiłowanie kradzieży z włamaniem.
Do pierwszego opisanego przez śledczych zdarzenia miało dojść 14 sierpnia w gminie Lubenia. Mężczyzna próbował dostać się do domu, którego właściciele byli wówczas na weselu. Nie zdołał jednak sforsować zamkniętych drzwi.
Według ustaleń prokuratury miesiąc później funkcjonariusz pojawił się na kolejnej posesji w tej samej gminie. Jako dzielnicowy miał wypytywać mieszkańca o zabezpieczenia, w tym kamery monitoringu, oraz liczbę osób mieszkających w domu. Dowiedział się również, że w nocy z 10 na 11 października rodzina będzie uczestniczyć w weselu.
Właśnie wtedy doszło do włamania. Sprawca miał dostać się do budynku przez okno prowadzące do kotłowni. Z domu zniknęły pieniądze: co najmniej 62,7 tys. zł, ponad tysiąc euro i 40 dolarów. Łupem padły również konsola do gier oraz złota i srebrna biżuteria.
Zabezpieczono gotówkę, biżuterię i elektronikę
Śledczy łączą podejrzanego także z włamaniem na terenie gminy Boguchwała, do którego miało dojść między 26 września a 3 października. W tym przypadku wybito szybę w drzwiach balkonowych. Z posesji skradziono aparat fotograficzny Nikon Coolpix B700, wkrętarki Black&Decker oraz kolekcję monet okolicznościowych o wartości nominalnej 4 tys. zł.
Damian M. został zatrzymany w sobotę. Funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Policji z Rzeszowa przeszukali jego miejsce zamieszkania. Zabezpieczyli 65,3 tys. zł w gotówce, biżuterię, zegarki, laptopy, tablety i inne urządzenia elektroniczne.
Wśród znalezionych przedmiotów były również rzeczy, które - jak ustalono - pochodziły z opisywanych włamań. Chodzi między innymi o konsolę do gier, aparat fotograficzny oraz kolekcję monet. Pokrzywdzona rozpoznała monety, potwierdzając ich pochodzenie numerem seryjnym fabrycznego opakowania.
Prokurator Krzysztof Ciechanowski przekazał także, że na jednym z laptopów znaleziono odręcznie zapisane dane osobowe jednego z pokrzywdzonych. Podejrzany miał zostać rozpoznany również na nagraniu monitoringu z próby włamania w sierpniu.
Policjant nie przyznał się do zarzutów
Podczas przesłuchania Damian M. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.
Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Rzeszowie zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące. Jak wyjaśnił prokurator, decyzję uzasadniono obawą matactwa procesowego oraz grożącą podejrzanemu surową karą.
Śledczy zaznaczają, że postępowanie jest rozwojowe. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.