Jak przekazała rzeczniczka prasowa Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Marzena Muklewicz, sąd odmówił przedłużenia aresztu tymczasowego wobec 8 osób, nie stosując wobec nich żadnych innych środków zapobiegawczych.
Według sądu, kontynuacja izolacji podejrzanych nie jest konieczna dla dobra postępowania. Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał takie postanowienie w piątek.
Śledztwo toczy się obecnie wobec 37 podejrzanych, którzy w ramach odwróconego łańcucha dystrybucji leków mieli wywieźć z Polski deficytowe leki onkologiczne i kardiologiczne. Na podstawie poczynionych ustaleń prokuratura zakwestionowała transakcje sprzedaży leków na około 50 milionów złotych.
Podejrzanym prokuratura zarzuca udział w zorganizowanej grupie przestępczej, nielegalny obrót środkami farmaceutycznymi, posługiwanie się podrobionymi i poświadczającymi nieprawdę dokumentami, w tym fakturami VAT, oraz sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób, a także pranie brudnych pieniędzy.
Zatrzymania w tej sprawie odbywały się jesienią ubiegłego roku i w połowie lutego br.
Wobec 8 osób, w tym kierujących grupą i odgrywających w niej kluczowe role, stosowane było - do piątkowej decyzji sądu - tymczasowe aresztowanie.
"Prokuratura nie zgadza się ze stanowiskiem sądu i składane są aktualnie zażalenia" - poinformowała Muklewicz.
Według prokuratury nie ustały przesłanki, na podstawie których zastosowano wobec podejrzanych tymczasowe aresztowanie.
"Za kontynuacją środka izolacyjnego przemawiają tak mocne argumenty, jak: wysokie prawdopodobieństwo dokonania kolejnych przestępstw, ryzyko matactwa procesowego, wysokie zagrożenia karą jak i obawa ukrycia osiągniętych korzyści majątkowych"
- powiedziała Muklewicz.
Prokurator dodała, że "decyzja sądu jest zupełnie niezrozumiała w kontekście zachowania jednego z podejrzanych, który w areszcie podżegał do popełnienia przestępstwa na szkodę córki innego podejrzanego, w celu wymuszenia na nim zmiany złożonych w sprawie wyjaśnień. Tym samym, w ocenie prokuratury, wskutek działania sądu nie tylko narażone zostało dobro postępowania, ale i bezpieczeństwo innych osób".