Sąd tydzień temu zdecydował, że wystarczające będą wolnościowe środki zapobiegawcze: dozór policji i zakaz kontaktów z pokrzywdzonym. Jak przekazała prok. Macugowska-Kyszka, prokurator uznał tę decyzję za niezasadną. Zażalenie będzie rozpatrywał Sąd Okręgowy w Szczecinie.
Z ustaleń śledczych wynika, że wikary parafii w Myśliborzu został zaatakowany podczas demonstracji związanej z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, która odbyła się w tej miejscowości 24 października. Sprawca ataku został zatrzymany kilka dni później.
Podejrzany mężczyzna - jak podała prokuratura - "publicznie i bez powodu" zadawał pokrzywdzonemu liczne ciosy, co poskutkowało obrażeniami głowy, twarzy i żeber, obrażał go też wulgarnymi słowami. Prokuratura poinformowała, że atak trwał także wtedy, gdy wikary schronił się w pomieszczeniach pobliskiej stacji benzynowej. Podejrzany mężczyzna - według śledczych - wiedział już, że pokrzywdzony jest księdzem, bił go pięścią po głowie i twarzy, a grożąc mu, zmusił do opuszczenia pomieszczenia, w którym ten się ukrywał.
Mężczyzna usłyszał zarzuty spowodowania obrażeń ciała i znieważenia, a także m.in. stosowania przemocy z powodu przynależności wyznaniowej.
Jak wskazano, podejrzany mężczyzna uczestniczył w demonstracji, wiedząc, że jest zakażony koronawirusem SARS-CoV-2 - usłyszał też zarzut bezpośredniego narażenia na zarażenie wielu osób.
Podejrzany był wcześniej kilkukrotnie karany sądownie. Grozi mu do 10 lat więzienia.