W środę wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Maciej Berek uczestniczył w pseudoślubowaniu u marszałka Włodzimierza Czarzastego na terenie Sejmu. Następnie Berek, wspólnie z Krystianem Markiewiczem, Maciejem Taborowskim, Marcinem Dziurdą i Anną Korwin-Piotrowską, którzy wcześniej zdecydowali się na analogiczny krok, udał się do siedziby Trybunału.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski odmówił nawiązania stosunku służbowego ze wszystkimi pięcioma osobami. Uzasadnił swoją decyzję brakiem złożenia ślubowania przed prezydentem RP, co jest warunkiem koniecznym do objęcia obowiązków sędziego. W konsekwencji żadna z tych osób nie została przez prezesa TK dopuszczona do orzekania.
Wczoraj w TV Republika prezes TK opowiedział o kulisach wczorajszych wydarzeń w gmachu Trybunału.
Pan Berek, a później niektóre inne osoby, które nie są sędziami, nie nawiązały stosunków służbowych, chciały wejść, więc interweniowałem, uniemożliwiłem, oczywiście nie było żadnego użycia siły fizycznej. Jeżeli już by to rozpatrywać w kategoriach tego rodzaju, to raczej pan Berek naparł na moją rękę, niż ja po prostu uniemożliwiłem mu wejście. Jest nagranie z kamer bezpieczeństwa Trybunału Konstytucyjnego. Zastanawiałem się, czy nie złożyć zawiadomienia na pana Berka, ale już nie będę z siebie robił męczennika, więc jak prokuratura wystąpi, organy ścigania wystąpią o to nagranie, to przekażemy to nagranie. To nagranie świadczy tylko i wyłącznie o tym, że zachowałem się jak należy. Oczywiście to powinien zrobić strażnik Trybunału Konstytucyjnego, ale zrobiłem to ja, żeby znowu uniknąć sytuacji, w której kolejny prokurator będzie kolejnemu funkcjonariuszowi straży trybunalskiej przedstawiać zarzuty. Bo jak wiemy powstał już pewien system zastraszania i szantażowa pracowników Trybunału, sędziów Trybunału, wykorzystywana jest do tego prokuratura, więc dzieją się rzeczy niebywałe.
– relacjonował Święczkowski.
Prokurator Żurka w TK. Prezes TK powiadomił prezydenta
Dziś po godzinie 10.00 TV Republika poinformowała o wejściu do siedziby Trybunału Konstytucyjnego prokuratora Andrzeja Piasecznego ze specjalnego zespołu powołanego przez ministra sprawiedliwości, Waldemara Żurka. To zespół "do spraw zapobiegania negatywnym skutkom orzeczeń", czyli ścigania sędziów Sądu Najwyższego, którzy zostali powołani po 2017 roku.
Informacje o wejściu prok. Piasecznego potwierdził w komunikacie Trybunał Konstytucyjny.
"Prokurator Andrzej Piaseczny wraz z funkcjonariuszami Policji przybył do siedziby Trybunału Konstytucyjnego i usiłuje dokonać przeszukania siedziby niezależnego organu władzy sądowniczej"
- poinformowano.
Przekazano, że prezes TK, Bogdan Święczkowski "podjął decyzję o dobrowolnym wydaniu żądanych dokumentów".
- Uważa jednocześnie, że najście na Trybunał Konstytucyjny przez prokuratora ma charakter prowokacyjny i wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 128 Kodeksu karnego. O zaistnieniu niniejszej sytuacji został poinformowany Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
- czytamy w komunikacie Trybunału Konstytucyjnego.
Preze TK wydał dokumenty. Berek brnie w "atak"
Informację te, jak się może wydawać, z satysfakcją przyjął Maciej Berek. Na portalu X napisał: "w środę, po wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym, złożyłem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez sędziego TK Bogdana Święczkowskiego przestępstwa naruszenia mojej nietykalności cielesnej jako funkcjonariusza publicznego. Ponieważ sędzia B. Święczkowski kilkukrotnie podkreślał, że w budynku TK jest monitoring i całe zdarzenie jest nagrane, w zawiadomieniu do prokuratury, zawnioskowałem o zabezpieczenie tego monitoringu. Czytam właśnie, że w TK pojawił się prokurator, żeby zabezpieczyć ten monitoring, ale teraz sędzia B. Święczkowski oświadczył, że czynności prokuratora to "przestępstwo zamachu na TK" i że zawiadamia o tym Prezydenta".
Panie Sędzio B. Święczkowski, skoro twierdził Pan publicznie, że wg Pana nie naruszył Pan mojej nietykalności, to dlaczego tak się Pan obawia wydania monitoringu prokuratorowi??
– brnie Berek.
W środę, po wydarzeniach w Trybunale Konstytucyjnym, złożyłem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przez sędziego TK Bogdana Święczkowskiego przestępstwa naruszenia mojej nietykalnosci cielesnej jako funkcjonariusza publicznego. Ponieważ sędzia B. Święczkowski kilkukrotnie podkreślał, że w budynku TK jest monitoring i całe zdarzenie jest nagrane, w zawiadomieniu do prokuratury, zawnioskowałem o zabezpieczenie tego monitoringu. Czytam właśnie, że w TK pojawił się prokurator, żeby zabezpieczyć ten monitoring, ale teraz sędzia B. Święczkowski oświadczył, że czynności prokuratora to "przestępstwo zamachu na TK" i że zawiadamia o tym Prezydenta. Panie Sędzio B. Święczkowski, skoro twierdził Pan publicznie, że wg Pana nie naruszył Pan mojej nietykalności, to dlaczego tak się Pan obawia wydania monitoringu prokuratorowi??
— Maciej Berek (@MaciejBerek) October 16, 2026
Warto raz jeszcze zaznaczyć, że prezes TK podjął decyzję o dobrowolnym wydaniu żądanych przez prokuratura dokumentów.
Komunikat prokuratury
Prokuratura Krajowa w wydanym komunikacie poinformowała, że prokurator przybył do siedziby TK "w celu zabezpieczenia dokumentów wskazanych w postanowieniu o przeszukaniu z dnia 15 października 2026 r.".
"Przedmiotem postępowania jest m.in. niedopełnienie obowiązków ciążących z mocy ustawy na funkcjonariuszach publicznych wykonujących obowiązki służbowe w Trybunale Konstytucyjnym, skutkujące działaniem na szkodę interesu prywatnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz interesu publicznego w postaci prawidłowego funkcjonowania władzy sądowniczej w Polsce. Zakresem postępowania objęto również zawiadomienie złożone w dniu 14 października 2026 r. przez Macieja Berka"
- czytamy w komunikacie prokuratury.
Śledczy żądali wydania dokumentów "mogących mieć znaczenie dla prawnokarnej oceny zachowań osób wykonujących obowiązki w TK" oraz "nagrań z kamer monitoringu wewnątrz budynku TK".
Przed godziną 13.00 PK wydała komunikat o zakończeniu czynności w siedzibie Trybunału.
"W toku czynności wskazane dokumenty oraz nagrania zostały dobrowolnie wydane, w związku z czym nie było konieczności przeprowadzania przeszukania pomieszczeń Trybunału Konstytucyjnego w celu ich odnalezienia i zabezpieczenia. (…)Z czynności sporządzono protokół, a zabezpieczone dokumenty i nagrania zostaną przewiezione do Prokuratury Krajowej i poddane oględzinom" - poinformowano.