Na początku 2020 r. Polska zawarła kontrakt o wartości 4,6 mld dolarów na pozyskanie 32 samolotów bojowych F-35, które będą znane pod nazwą „Husarz”. Jak wskazuje Sztab Generalny WP, była to druga co do wielkości transakcja zbrojeniowa w historii kraju. Produkcja pierwszej maszyny zakończyła się w listopadzie 2024 r., a całość dostaw zaplanowano do 2029 r. Do końca br. w Polsce planowo ma się pojawić 14 maszyn, a kolejne 12 – do końca 2027 r.
Polskie F-35 trafią do 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku, gdzie obecnie stacjonuje część polskich F-16 oraz – w następnym etapie – do 21. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie.
Do tej pory polskie Siły Powietrzne otrzymały 8 samolotów F-35, jednak pozostawały one w bazach w USA, gdzie szkolili się na nich polscy piloci, instruktorzy i technicy. Kolejne zbudowane samoloty mają już trafiać bezpośrednio do Polski; całość dostaw 32 maszyn ma się zakończyć w 2029 r.
- To jest symbol rządów Prawa i Sprawiedliwości, osobista decyzja wicepremiera Błaszczaka, który dopiął kontrakt z Amerykanami ws. F-35. Władysław Kosiniak-Kamysz atakował wtedy rząd PiS i ministra Błaszczaka za tę decyzję. Na szczęście, mamy piękne obrazki!
– skomentował na antenie Telewizji Republika poseł niezrzeszony Janusz Kowalski.