Jak poinformowała dziś asp. Joanna Kwiatkowska z policji w Iławie, tamtejszych funkcjonariuszy wezwano na interwencję do awantury domowej, która miała dramatyczny przebieg. Okazało się, że 50-letni mieszkaniec gminy Kisielice pokłócił się ze swoją żoną, oblał ją łatwopalną substancją i podpalił.
- Kobieta, uciekając z domu, zdarła z siebie płonące jeszcze ubrania i pobiegła do sąsiadów, którzy o wszystkim poinformowali służby ratunkowe. Poszkodowana została zabrana karetką do szpitala, a jej mąż trafił do policyjnego aresztu. Mężczyzna był nietrzeźwy
- powiedziała policjantka.
Funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora przesłuchują świadków i ustalają okoliczności zdarzenia. Mężczyźnie zostanie prawdopodobnie przedstawiony zarzut spowodowania tzw. średniego uszczerbku na zdrowiu, za co grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Według policji 50-latek nie był wcześniej podejrzewany o stosowanie przemocy czy znęcanie się nad żoną, a w rodzinie nie wszczynano nigdy procedury "Niebieskiej karty". W ciągu minionych dwóch lat policja była cztery razy wzywana tam do awantur domowych, co miało związek z nadużywaniem alkoholu przez małżonków. Za każdym razem wzywającym policję był mąż. Po ostatniej z tych interwencji, w czerwcu ubiegłego roku funkcjonariusze sporządzili wobec kobiety i mężczyzny notatkę służbową, którą przekazali do gminnej komisji rozwiązywania problemów alkoholowych.