Z informacji przekazanych przez SW wynika, że podejrzaną paczkę oznaczył w trakcie kontroli pies. Pakunek znajdował się razem z innymi paczkami dla osób odbywających karę pozbawienia wolności. Jak się okazało, wewnątrz znajdowały się skarpetki nasączone substancjami odurzającymi.
"Podczas standardowej kontroli paczek higieniczno-odzieżowych dostarczanych do zakładu karnego, pies specjalny o imieniu Nola wyjątkowo zainteresował się jedną z nich. Po jej rozpakowaniu nie znaleziono nic podejrzanego, jednak funkcjonariusze nie dali za wygraną"
- poinformował rzecznik prasowy dyrektora okręgowego Służby Więziennej w Warszawie por. Zbigniew Śpiewak.
Śpiewak dodał, że po przeprowadzeniu testów na obecność substancji odurzających stwierdzono obecność alkaloidów. "Okazało się, że skarpetki znajdujące się w paczce były nasączone narkotykami" - zaznaczył Śpiewak.
Rzecznik podkreślił, że wykrycie paczki to w dużej mierze zasługa Noli, która służbę w zakładzie karnym pełni zaledwie od kilku miesięcy.
"Psy specjalne w Służbie Więziennej kontrolują pod kątem wyszukiwania narkotyków pojazdy wjeżdżające na teren jednostek, osoby wchodzące na teren jednostek, pomieszczenia oraz korespondencję i paczki. Często dzięki psom specjalnym Służba Więzienna jest w stanie zapobiec przedostawaniu się na teren jednostek penitencjarnych środków odurzających, bo psiego nosa nie oszukają pomysłowe kryjówki"
- powiedział por. Śpiewak.