Oficer prasowa szamotulskiej policji mł. asp. Sandra Chuda powiedziała, że zgłaszający przestępstwo poszkodowani od razu wytypowali potencjalnego sprawcę kradzieży - 42-letniego mieszkańca gminy Szamotuły. "Podejrzewali go, ze względu na to, iż pracował u sąsiadów i mógł widzieć, że jedne z drzwi do ich domu nie były zamknięte i mógł to wykorzystać" – opisała.
Mężczyzna wszedł do niezamkniętego domu i włamał się do skarbonki należącej do 17-latka. "To była metalowa skarbonka, którą trzeba było rozciąć, żeby coś z niej wyjąć. Z ustaleń wynikało, iż złodziej zniszczył ją i ukradł 1,2 tys. zł. Nastolatek oszczędzał zarobione przez siebie pieniądze, a sprawca wykorzystał to, porozcinał metalową skarbonkę i zabrał sporą część jego oszczędności" – podkreśliła.
W dniu zgłoszenia kradzieży policjanci zatrzymali 42-letniego mieszkańca gminy Szamotuły. "W trakcie przeszukania jego mieszkania funkcjonariusze znaleźli banknoty, które były uszkodzone i wszystko wskazywało na to, że mogły zostać porozdzierane w trakcie wyciągania ze skarbonki" – opisała Chuda.
Mężczyzna przyznał się do winy. 42-latkowi przedstawiono zarzut kradzieży z włamaniem, za co grozi do 10 lat więzienia.