To są fake newsy, manipulacje i bzdury.
- tak Krzysztof Szczerski ocenił w TVP doniesienia medialne, wedle których prezydent USA Donald Trump nie przyjechał do Polski na obchody 80. rocznicy wybuchu II Wojny Światowej, bo wolał zostać i grać w golfa na swoim prywatnym polu golfowym.
Forma w jakiej prezydent Trump poinformował nas o przełożeniu wizyty, czyli że osobiście dzwonił do prezydenta Andrzeja Dudy. Że rzeczywiście było tak, że wszystkie przygotowania szły normalnie, aż do ostatniego dnia. Że tu w Polsce były trzy delegacje przygotowujące wizytę, przyjechał cały sprzęt, nic nie było pozorowane, wszystko było przygotowywane, łącznie z obsługa techniczną, to świadczy o tym, że ta decyzja była decyzją ostatniej chwili, wynikającą z sytuacji, która jest absolutnie zrozumiała, bo nikt by nie wytrzymał krytyki (...) gdyby w czasie, kiedy Floryda się ewakuuje i zabezpiecza, on odbywa transatlantycką podróż w sprawach, które nie są tak życiowe dla Ameryki, jak ochrona swoich obywateli.
- przekonywał Szczerski.