Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ocenią, czy przedsiębiorca... miał powód wręczyć łapówkę

Kwestia, czy turecki przedsiębiorca Sabri B. miał powód, by wręczać korzyści majątkowe b. burmistrzowi dzielnicy Włochy Arturowi W., ma zasadnicze znaczenie dla sprawy. W czwartek na kolejnej rozprawie przed Sądem Rejonowym w Pruszkowie obrona dowodziła, że kluczowe urzędnicze decyzje zapadły miesiąc przed przekazaniem pieniędzy.

Autor:

Przed Sądem Rejonowym w Pruszkowie toczy się proces byłego burmistrza dzielnicy Włochy Artura W. oraz przedsiębiorcy Sabriego B. Prokuratura Okręgowa w Warszawie pierwszego z nich oskarża o przyjęcie korzyści majątkowej w wysokości 200 tys. zł za przychylność w załatwieniu spraw związanych z warunkami zabudowy nieruchomości przy ul. Łopuszańskiej 22 i 47, a drugiego o jej wręczenie.

"Jak można stawiać mi takie zarzuty" - mówił na sali sądowej podczas jednej z poprzednich rozpraw Sabri B. "Na Łopuszańskiej 22 inwestycja zakończyła się kilka lat wcześniej - do tej pory działa tam centrum handlowe, a jeśli chodzi o Łopuszańską 47, to o warunki zabudowy wystąpili poprzedni właściciele, a nasza spółka tylko kupiła w niej połowę udziałów".

Dlatego odpowiedź na pytanie, czy turecki inwestor miał powód, by wręczać korzyści majątkowe samorządowcowi - stała się jedną z zasadniczych kwestii procesu.

W czwartek przed sądem, jako świadek, stanął architekt, który od kilkunastu lat współpracował z Sabrim B., a jego firma z tureckimi inwestorami jeszcze dłużej.

"Z ówczesnym burmistrzem Włoch Arturem W., wspólnie z Sabrim B., spotkaliśmy się raz. To było dwudziestominutowe spotkanie poruszające ogólnie temat inwestycji" - mówił świadek. W jego ocenie załatwianie warunków zabudowy i zgód na budowę - co należało do obowiązków świadka jako architekta - w dzielnicy Włochy było równie przewlekłe i trudne jak w innych polskich urzędach. Zaś na pytanie obrońcy Sabriego B., czy uważa, że oskarżony jest człowiekiem uczciwym, odpowiedział twierdząco, zastrzegając jednak, iż to dotyczy to tylko "znanego mu wycinka rzeczywistości".

Świadek nie potrafił sobie przypomnieć szczegółów dotyczących uzyskiwania decyzji dotyczących zabudowy działki przy Łopuszańskiej 47. Możliwe, że zostanie przesłuchany na tę okoliczność raz jeszcze, gdy przejrzy dokumenty związane z tą sprawą.

Niespodziewanie okazało się, że z dokumentu znajdującego się w aktach sprawy - który jest częściowo zanonimizowany - trudno jednoznacznie wywnioskować, czy jest to decyzja ostateczna.

"Jeśli ta decyzja była ostateczna, mój klient nie miał już żadnego wpływu na jej treść"

- podkreślił pełnomocnik byłego burmistrza Artura W.

Decyzja datowana jest na 19 września 2019. Do przyjęcia łapówki miało dojść 28 października 2019 r.

W trakcie rozprawy pojawiła się też kwestia nieruchomości przy Łopuszańskiej 35. Adres ten pojawia się w aktach sprawy, choć nieruchomość miała należeć nie do firmy Sabriego B., a do znanej na warszawskim rynku inwestorki.

Prokurator pytała jednak świadka o znajomość Sabriego B. ze wspomnianą kobietą. Architekt potwierdził, że się znali.

Pełnomocnik tureckiego przedsiębiorcy podkreślił, że nie ma on nic wspólnego z tą inwestycją i że w kontekście zainteresowania oskarżenia celowym by było przesłuchanie kobiety i jeszcze jednej osoby powiązanej z nieruchomością pod numerem 35.

Były burmistrz Włoch Artur B. wyjaśnienia złożył na rozprawie kwietniowej. Wynikało z nich, że dobrą radą pomógł Sabriemu B. odzyskać nieruchomość przy Żelaznej, a w zamian Sabri B. miał się odwdzięczyć przyjmując ofertę pośrednictwa przy sprzedaży tej nieruchomości, formalnie od żony burmistrza i udzielając pożyczki lub zaliczki na poczet przyszłych zysków. Nieruchomość miała być warta kilkanaście milionów euro, a spodziewana prowizja pośrednika wynieść między 800 tys. a 1,2 mln zł.

"Taka sprzedaż jest czaso- i pracochłonna, więc na poczet sprzedaży umówiliśmy się na pożyczkę 200 tys. zł. Od tej pożyczki uiściłem podatek wraz z odsetkami" - mówił przed sądem Artur W. Wyjaśnił też, że pieniądze były przeznaczone na samochód dla jego będącej w 6. miesiącu ciąży żony.

Akt oskarżenia przeciwko byłemu burmistrzowi dzielnicy Włochy Arturowi W. oraz przedsiębiorcy Sabriemu B. trafił do Sądu Rejonowego w Pruszkowie pod koniec listopada 2021 roku.

Według ustaleń śledczych do przekazania łapówki doszło w Raszynie - Artur W. na spotkanie przyjechał skodą, a Sabri B. mercedesem. Jak ustalono w śledztwie, obaj mężczyźni wyszli z samochodów, a następnie W. otworzył tylne drzwi w swoim aucie, wtedy B. wrzucił torbę z 200 tys. złotych w gotówce. Po spotkaniu Artur W. - według śledczych - pojechał na inną posesję, gdzie chciał schować pieniądze.

W trakcie śledztwa obaj podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów, za które grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.

Po zatrzymaniu obaj podejrzani zostali aresztowani na trzy miesiące. Areszt był kilkakrotnie przedłużany. W lipcu 2020 roku Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował, że Sabri B. może opuścić areszt za poręczeniem majątkowym w wysokości 2 mln zł. Z kolei w pod koniec września 2020 roku areszt opuścił były burmistrz dzielnicy Włochy Artur W.

Autor:

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska