Jak poinformował w piątek rzecznik Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa Rafał Goeck, do zdarzenia doszło w czwartek około godz. 18.00. Do Morskiego Ratowniczego Centrum Koordynacyjnego w Gdyni wpłynęła wówczas informacja z Polish Rescue Radio, że na wodach Zatoki Puckiej doszło do nurkowania na wraku jednostki "Delfin". Wrak ten znajduje się na środku Zatoki Puckiej pomiędzy Kuźnicą a Redą. Jeden z nurków nie wynurzył się z wody.
Jak wyjaśnił Goeck, do poszukiwań zaginionego SAR zadysponowała własną łódź ratowniczą R-20, WOPR oraz okręt Morskiego Oddziału Straży Granicznej SG-071.
"W trakcie poszukiwań nawodnych prowadzonych przez nasze jednostki ratownicze, członkowie załogi Białej Orki, którzy nurkowali wraz zaginionym mężczyzną postanowili, że ponownie zejdą pod wodę i poszukają swojego kolegi. Niestety ich działania zakończyły się z wynikiem negatywnym"
- powiedział rzecznik MSPiR.
Jak przekazał, do akcji poszukiwawczej włączyła się też grupa nurków z Komendy Wojewódzkiej Straży Pożarnej.
"O godz. 21.00, po przeszukaniu obszaru w rejonie wraku, zakończyliśmy aktywne działania nawodne. Niestety, mężczyzny nie udało się odnaleźć. O godz. 21.37 z wody wypłynęli strażacy. Ich działania także, zakończyły się bez powodzenia"
- wyjaśnił Goeck.
Jak dodał, służby nie będą kontynuowały akcji poszukiwawczej. "Nurek jest uznany przez nas za osobę zaginioną. Z tego, co się dowiedziałem, jego koledzy z jednostki Biała Orka zbierają ludzi i będą chcieli prowadzić dalsze poszukiwania na własną rękę" - powiedział rzecznik.