Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nowy szef Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Upadłości i prywatyzacja - tak przed laty "położył" Hutę Stalowa Wola

Rada Nadzorcza Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. wybrała Krzysztofa Trofiniaka na prezesa - poinformował rzecznik spółki. Debiut w fotelu szefa spółki miał już przed laty w Hucie Stalowa Wola. To za jego prezesury doszło do upadłości czterech spółek córek spółki HSW. Nowo wybrany szef zbrojeniówki w ostatnich latach wydatnie wspomógł totalną opozycję w krytyce ówczesnego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.

Autor:

Nowy prezes pełnienie obowiązków rozpocznie 25 marca.

"Krzysztof Trofiniak jest menadżerem z wieloletnim doświadczeniem w przemyśle zbrojeniowym i ciężkim oraz ekspertem w dziedzinie rozwoju i produkcji techniki uzbrojenia" - podał rzecznik Polskiej Grupy Zbrojeniowej, informując w piątek o wyniku postępowania kwalifikacyjnego z 21 marca br.

Ekspert od krytyki rządów PiS

Przed laty obszerny tekst, obnażający „dokonania” nowego prezesa PGZ, opublikował portal wpolityce.pl. Dziennikarze ujawnili, że Trofiniak był ekspertem tzw. Zespołu Śledczego ds. Zagrożeń Bezpieczeństwa Państwa. To inicjatywa polityków Platformy Obywatelskiej, których głównym zajęciem była krytyka decyzji ówczesnego szefa Ministerstwa Obrony Narodowej Antoniego Macierewicza.

Podczas jednego z zespołów, Trofiniak mówił: „polski przemysł zbrojeniowy poniósł ogromne, trudne do wyliczenia straty za rządów PiS. Wyrzucono fachowców, rozbito zespoły. Nie da się nadrobić opóźnienia w rozwoju tego przemysłu”.

„Położył” Hutę Stalowa Wola

W tym samym tekście czytamy: „Krzysztof Trofiniak był prezesem HSW w latach 2008-2015. Wcześniej był członkiem zarządu, pełnił też funkcje menadżerskie, pracował również w spółkach-córkach HSW. W okresie jego prezesury do upadłości zostały doprowadzone cztery spółki-córki HSW: HSW Zakład Transportu sp. z o.o., HSW Elektrotechnika i Automatyka sp. z o.o., HSW Zakład Zespołów Mechanicznych sp. z o.o. oraz HSW Zakład Zespołów Napędowych sp. z o.o.”.

Portal cytował swojego informatora: „w okresie jego prezesury cała Huta znalazła się na skraju upadłości. Pomysłem na pokrycie gigantycznych długów i uratowanie tej części zakładu, który produkuje sprzęt dla wojska, miała być prywatyzacja (sprzedaż Chińczykom) części cywilnej. Część cywilna produkowała koparki, spycharko-ładowarki itd. - typowy sprzęt budowalny. Warto podkreślić, że najtragiczniejszy okres dla polskiego zakładu pod zarządem Krzysztofa Trofiniaka przypadł na lata 2008-2011. A był to okres boomu budowlanego na autostrady w Polsce. Jednak prezes nie podjął żadnych działań, żeby na tym zarobić”.

Na początku 2012 roku nastąpiła prywatyzacja części cywilnej Huty Stalowa Wola S.A., która specjalizowała się w produkcji maszyn budowlanych. Za 300 mln zł kupił ją chiński koncern Liu Gong, właściciel spółki Dressta, globalnego potentata na rynku maszyn budowlanych. Firmie nadano nazwę Liu Gong Dressta Machinery Poland. Transakcję wówczas przedstawiano jako konieczną: Huta Stalowa Wola była w bardzo złej kondycji finansowej, a pieniądze ze sprzedaży części cywilnej miały uratować część produkującą dla wojska. 

„Sama prywatyzacja odbyła się w atmosferze euforii. Plany i obietnice były imponujące. Ówczesny prezes Agencji Rozwoju Przemysłu Wojciech Dąbrowski deklarował, że firmy w ciągu 4 lat będzie produkowała 10 razy tyle maszyn, czyli 3 tys rocznie (jako część przedsiębiorstwa państwowego HSW produkowała rocznie 300 sztuk maszyn budowlanych). Podczas uroczystości podpisania umowy ówczesny prezes Huty Stalowa Wola Krzysztof Trofniak mówił: „Szampan jeszcze nigdy nie smakował mi tak dobrze”. Chińczycy deklarowali, że nie będzie redukcji zatrudnienia, ale dyscyplina w zakładzie będzie musiała się zwiększyć. Inwestorzy deklarowali, że w Stalowej Woli urządzą także nowoczesne centrum badawczo-rozwojowe, które będzie specjalizować w innowacjach dla przemysłu maszyn budowlanych”

- mówił informator wpolityce.pl.

Jak czytamy w artykule z 2017 roku, „centrum nie powstało do dziś. Nie udało się w takim stopniu zwiększyć produkcji. Znaczna część załogi została zwolniona. Chińczycy zwijają produkcję w Stalowej Woli”.

W 2013 roku Trofiniak trafił do zarządu nowo utworzonej Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Stanowisko stracił dwa lata później.

„Krzysztof Trofiniak doskonale odnalazł się w prywatnym biznesie i został prezesem Fabryk Maszyn Lubaczów sp. z o.o. Jak prezes Fabryki Maszyn Lubaczów Trofiniak dokonał cudu i załatwił spółce kontrakt z… Liu Gong Dressta Machinery Poland, czyli częścią cywilną HSW, którą wcześniej sam sprzedał Chińczykom! Nawet się z tym specjalnie nie kryje, bo FM Lubaczów na swojej stronie internetowej pisze wprost: „naszą specjalnością są podzespoły hydrauliki siłowej oraz działania w zakresie spawania i obróbki mechanicznej. Jesteśmy kluczowym dostawca części dla LiuGong Dressta Machinery Poland w Stalowej Woli” - cytuje informatorów wpolityce.pl.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, wpolityce.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane