Mariusz Kamiński cytowany w komunikacie przesłanym przez Wydział Prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zapewnił, że opanowanie pożaru Biebrzańskiego Parku Narodowego to w tej chwili priorytet dla straży pożarnej.
"Dlatego zdecydowałem o wysłaniu na miejsce dodatkowych funkcjonariuszy z Centralnego Odwodu Operacyjnego Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej oraz Kompanii Gaśniczej Warmia i Mazury"
- powiedział szef MSWiA.
Dodatkowi strażacy z Centralnego Odwodu Operacyjnego Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej to kadeci ze Szkół Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie i w Poznaniu. Wsparciem będą również funkcjonariusze z Kompanii Gaśniczej Warmia i Mazury, którzy mają duże doświadczenie w gaszeniu pożarów wielkopowierzchniowych.
Minister dodał, że akcję z powietrza będą także wspierały dwa policyjne śmigłowce - Black Hawk i Bell.
Jak podano w komunikacie - pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym od niedzieli do tej pory objął około 6 tys. hektarów lasu, bagiennych łąk, torfowisk i trzcinowisk.
"To niezwykle trudny teren do prowadzenia akcji gaśniczej właśnie ze względu na torfowiska, w których ogień może tlić się wiele tygodni. Strażakom przez kolejne dni udawało się nieco przygaszać pożar. Niestety warunki pogodowe i hydrologiczne – silny wiatr i susza powodowały, że pożar rozniecał się na nowo w kolejnych miejscach w parku"
- wskazano w komunikacie.
Przekazano także, że z ogniem walczy 36 zastępów straży pożarnej tj. 120 funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej i druhów Ochotniczych Straży Pożarnych. "Walka jest trudna, warunki pogodowe nam nie sprzyjają, ale zapewniam, że strażacy robią wszystko, co w ich mocy, aby ugasić ten pustoszący park pożar" - zapewnił Kamiński.
Zaznaczył również, że Biebrzański Park Narodowy to unikatowe miejsce nie tylko w skali kraju, ale także Europy. To ostoja dzikich zwierząt i wielu chronionych gatunków ptaków i roślin.