Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Klęska szefa Iustitii w TSUE. Zapadł przełomowy wyrok ws. sędziów

We wtorkowym orzeczeniu Trybunał Sprawiedliwości UE wskazał, że sama nieprawidłowość przy powołaniu sędziego nie przesądza jeszcze o braku jego niezawisłości. Jak podkreślił TSUE, w takiej sytuacji konieczna jest ocena wszystkich okoliczności związanych z nominacją. Decyzja TSUE to klęska szefa Iustitii, który skierował do TSUE pytania prejudycjalne w 2021 roku.

W taki sposób TSUE odpowiedział na pytania prejudycjalne skierowane przez Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu. A konkretniej, przez szefa Iustitii - Bartłomieja Przymusińskiego, który w 2021 roku skierował do TSUE takowe pytanie.

Sprawa dotyczyła możliwości podważania statusu sędziów powołanych w Polsce z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa, ukształtowanej po 2017 roku.

TSUE kontra narracja o "neo-sędziach"

Trybunał uznał, że sam udział KRS, działającej w obecnym kształcie po reformie wymiaru sprawiedliwości, w procedurze nominacyjnej sędziego, a także brak skutecznego środka zaskarżenia do sądu dla kandydatów, którzy nie otrzymali rekomendacji, nie są wystarczające, by automatycznie wyłączyć takiego sędziego od orzekania.

Wniosek o wyłączenie sędziego z powodu wątpliwości dotyczących jej niezawisłości i bezstronności, mających wynikać z wadliwej procedury powołania, złożył przed polskim sądem powód w sprawie o zapłatę należności wynikających z umowy.

Sędzia prowadząca postępowanie oświadczyła, że w jej ocenie nie istnieją okoliczności mogące podważać jej bezstronność i nie ma podstaw do jej wyłączenia. Wątpliwości w tej kwestii powziął jednak sąd odsyłający, który zwrócił się z pytaniami do TSUE.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej