Przed południem na teren Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego próbował się dostać 43-letni obywatel Ukrainy. Miał przy sobie amunicję. Z relacji świadków wynika, że krążył wokół budynku, gdzie odbywają się targi i próbował wejść do środka. Miało to miejsce tuż przed uroczystą ceremonią otwarta, w której brał udział m.in. minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Mężczyzna został zatrzymany i miał zostać jeszcze tego samego dnia doprowadzony do prokuratury.
To nie jedyny incydent, do którego doszło na kieleckich targach obronnych, w których udział biorą najważniejsi politycy krajowi i wojskowi. Policja poinformowała, że w środę w jednej z hal targowych, w części, w której znajdowały się m.in. stoiska firm z Izraela, rozlano substancję zawierającą kwas masłowy. Na Mazowszu i w woj. kujawsko-pomorskim zatrzymane zostały dwie kobiety w wieku 20 i 22 lat. Mają zostać przesłuchane.
Intensywny nieprzyjemny zapach
Jak poinformowała podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, policjanci pełniący służbę w obiekcie wyczuli intensywny nieprzyjemny zapach, a na wykładzinie znaleźli dwa miejsca z rozlaną płynną substancją.
- Przeprowadzone przez strażaków badanie wykazało, że była to ciekła substancja zawierająca kwas masłowy – powiedziała Perkowska-Kiepas. Z informacji strażaków wynikało również, że ciecz nie stwarzała zagrożenia dla przebywających w obiekcie.
Na miejscu zdarzenia pracowały straż pożarna, policja i Żandarmeria Wojskowa. Służby wygrodziły taśmami fragment hali, zabezpieczyły teren, przewietrzyły obiekt oraz pobrały próbki do badań. Po kilkudziesięciu minutach uczestnicy mogli wrócić na teren hali. Wartość strat wstępnie oszacowano na 2,5 tys. zł.