Karol Nawrocki zawetował rządową ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu wraz z ustawą wprowadzającą. "Nie mogę zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa" - przekazał prezydent.
Mówiłem w czasie kampanii wyborczej, że jestem gotowy do rozmowy o ustawie regulującej status osoby najbliższej. Jednak zawsze podkreślałem, że nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie. Podobnie jest w przypadku adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Podkreślałem za każdym razem, że gdy rozwiązania realnie pomogą osobom w statusie osoby najbliższej na formalne, administracyjne funkcjonowanie, a nie będą niosły za sobą ideologicznej presji czy próby podważania wyjątkowego statusu małżeństwa, to taką ustawę podpiszę. Niestety to, co do mnie trafiło, to nie są wyłącznie techniczne sprawy, które pomagają ludziom w dostępie do informacji medycznej, reprezentowaniu bliskiej osoby czy załatwianiu spraw w urzędzie. Te projekty tworzą w istocie nową, sformalizowaną instytucję prawa rodzinnego, wyposażoną w szeroki katalog uprawnień zbliżonych do uprawnień małżeńskich
– słyszeliśmy w uzasadnieniu decyzji.
Więcej w artykule: Związki partnerskie z przywilejami? Prezydent podjął decyzję ws. ustawy o statusie osoby najbliższej
Zawetowana ustawa była pierwszą w historii polskiego parlamentu regulacją umożliwiającą formalizację związków partnerskich, w tym par jednopłciowych, i przeszła przez obie izby parlamentu rządzonego przez koalicję 13 grudnia.
Od tamtej pory - zarówno politycy obozu rządzącego, jak i media prorządowe, podgrzewają temat na różnorodne sposoby m.in. Katarzyna Kotula, pełnomocnik rządu ds. tolerancji ogłosiła na portalu X:
"Nie będzie już powrotu do rozmowy o ustawie o związkach partnerskich ani ustawie o statusie osoby najbliższej. Idziemy po równość małżeńską. Najpierw walka o wspólne rozliczanie przy transkrypcji i rozmowy z ministrem finansów".
Nie będzie już powrotu do rozmowy o ustawie o związkach partnerskich ani ustawie o statusie osoby najbliższej. Idziemy po równość małżeńską. Najpierw walka o wspólne rozliczanie przy transkrypcji i rozmowy z ministrem finansów.
— Katarzyna Kotula (@KotulaKat) July 17, 2026
"Prezydent ma określoną wrażliwość"
Temat został poruszony w niedzielnym programie "Miłosz Kłeczek Wysokie Napięcie" na antenie TV Republika. Odnosząc się do zarzutów polityków koalicji rządzącej, że to prezydent powinien zaproponować rozwiązanie prawne dla osób w związkach nieformalnych, w tym - homo-związków, doradca głowy państwa - Błażej Poboży wskazał: "Pan prezydent ma określoną agendę programową, odsyłam państwa do programu "21 punktów", z którymi prezydent Karol Nawrocki szedł do wyborów i które stara się konsekwentnie realizować".
Jak zaznaczył - "niestety, większość jego projektów trafia do zamrażarki sejmowej marszałka Czarzastego i te dobre projekty, które pozwoliłyby obniżyć chociażby ceny energii w Polsce, zostały zablokowane".
"W związku z tym (...) proszę nie starać się nawet szukać tutaj czy sugerować, że to pan prezydent miałby w tej sprawie zgłaszać jakieś projekty. Pan prezydent ma określony program, określoną wrażliwość. Ta wrażliwość to ochrona instytucji małżeństwa, rodziny, które są podstawą funkcjonowania polskiego społeczeństwa. I gdybyście wy, mówię do PSL-u, do Polski 2050, Centrum, Lewicy, Policji Obywatelskiej, gdybyście tak jak pierwotnie mówiliście, chcieli się ograniczyć wyłącznie do technicznych aspektów w kilku ustawach, to pewnie nie byłoby weta"
– kontynuował Poboży.
"Ale co wy zrobiliście? Chcieliście zrobić tylnymi drzwiami wprowadzić instytucję prawa rodzinnego, która byłaby jakimś substytutem małżeństwa, która brałaby te elementy, które są korzystne, ale bez żadnych tych odpowiedzialności czy tych konsekwencji, które by to przynosiło" - dodał.
"A jak się to głębiej poczyta i dzisiaj internet to wyraźnie wskazuje, to być może nam w ogóle chodziło o wyłącznie względy podatkowe. Bo to, co w ordynacji podatkowej tą ustawą żeście chcieli pomieszać, to to jest, myślę, że rzecz do dużej analizy. Nie ma zgody pana prezydenta na jakąkolwiek próbę zrównania związków partnerskich z instytucją małżeństwa. Instytucja małżeństwa jest prawnie chroniona, jest chroniona konstytucją i w tej sprawie żadnej zmiany ze strony prezydenta nie będzie"
– podkreślił doradca prezydenta.