Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Nawet jedna lista nie uratuje Tuska? Sondaż odbiera koalicji szanse na większość

Przedwyborcze zjednoczenie wszystkich ugrupowań koalicji 13 grudnia nie wystarczyłoby do zdobycia większości w Sejmie. Z najnowszego sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski wynika, że wspólny start KO, Lewicy, PSL i Polski 2050 przyniósłby 39,4 proc. poparcia. Choć taki wynik oznaczałby więcej mandatów niż w przypadku osobnego startu, obozowi Donalda Tuska nadal zabrakłoby trzech posłów do samodzielnej większości.

Autor:

Najbliższe wybory parlamentarne odbędą się jesienią 2027 roku. Od wielu miesięcy mówi się o możliwości stworzenia tzw. paktu senackiego partii prawicowych, który pozwoliłby opozycji na odbicie izby wyższej z rąk koalicji 13 grudnia. Najczęstszy scenariusz, który przewija się w tym kontekście w opinii publicznej to opcja paktu senackiego z udziałem PiS, Konfederacji oraz innych środowisk. 

Inaczej wygląda to jednak w kontekście list wyborczych, jeśli chodzi o mandaty w Sejmie. Liderzy poszczególnych partii politycznych zapowiadają oddzielny start. Zjawisko to występuje nie tylko pośród polityków opozycji, ale także obecnej koalicji rządzącej. Ale... niewykluczony jest start koalicji obecnie rządzącej z jednej listy.

Jedna lista koalicji? Tusk i tak bez większości

W najnowszym badaniu United Surveys by IBRiS dla "Wirtualnej Polski" badaniu sprawdzono, jak wyglądałby układ sił w parlamencie, gdyby cztery ugrupowania tworzące obecny obóz rządzący zdecydowały się wystawić kandydatów z jednej listy. Pod wspólnym szyldem koalicji 13 grudnia mogłyby liczyć na 39,4 proc. głosów, co dałoby im pierwsze miejsce w zestawieniu.

Na drugim miejscu znalazło się Prawo i Sprawiedliwość z poparciem 19,5 proc. Kolejne pozycje zajęły Konfederacja (13,9 proc.) oraz Konfederacja Korony Polskiej (10,8 proc.). Do Sejmu dostałoby się również ugrupowanie Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego, na które wskazało 5,5 proc. ankietowanych.

Poza parlamentem znalazłaby się natomiast Partia Razem, uzyskując 4,1 proc. poparcia. Odpowiedzi na pytanie o preferencje wyborcze nie potrafiło udzielić 6,8 proc. respondentów.

Wspólna lista, ale bez większości w Sejmie

Najważniejsze wnioski płyną jednak z przeliczenia wyników na mandaty. Według symulacji przedstawionej przez Wirtualną Polskę wspólna lista KO, Lewicy, PSL i Polski 2050 mogłaby zdobyć 228 miejsc w Sejmie. To o 11 więcej niż w wariancie, w którym ugrupowania startowałyby oddzielnie.

Mimo tego koalicja rządząca nie osiągnęłaby wymaganej większości 231 mandatów. Do jej uzyskania zabrakłoby trzech posłów.

Z kolei PiS mogłoby liczyć na 103 mandaty, Konfederacja na 67, Konfederacja Korony Polskiej na 48, a Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego na 14.

Osobny start jeszcze mniej korzystny dla koalicji

Jeszcze większą różnicę pokazuje wariant, w którym partie rządzące wystartowałyby niezależnie od siebie. W takim przypadku KO i Lewica zdobyłyby łącznie 217 mandatów. PSL oraz Polska 2050 nie przekroczyłyby progów wyborczych i nie uzyskałyby reprezentacji parlamentarnej.

Wspólny start poprawiłby więc wynik obecnej koalicji o 11 miejsc, ale nie zapewniłby jej większości. Co więcej, poparcie dla jednej listy byłoby niższe niż suma wyników poszczególnych ugrupowań w wariancie samodzielnego startu. Cztery partie uzyskały w nim łącznie 41,8 proc., podczas gdy wspólna lista zebrałaby 39,4 proc. wskazań.

Badanie United Surveys by IBRiS przeprowadzono dla Wirtualnej Polski w dniach 16–18 października 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych Polaków. Zastosowano metody wywiadów telefonicznych i internetowych (CATI i CAWI). Przedstawiony podział mandatów jest szacunkiem, a jego typowy błąd wynosi od trzech do pięciu mandatów na komitet. Oznacza to, że przy tak niewielkich różnicach rzeczywisty wynik wyborów mógłby wyglądać inaczej.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, WP

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska