Jednym z laureatów tegorocznej Nagrody Prometejskiej im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego został wicepremier, minister aktywów państwowych, Jacek Sasin. Podczas laudacji na cześć laureata, Tomasz Sakiewcz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" i "Gazety Polskiej Codziennie", podkreślił, że jest to także "nagroda zbiorcza".
Przypomniał, że w 2015 r. przedstawiciele ówczesnych elit mówili, że "mamy państwo z dykty, niezdolne do sprawowania najważniejszych funkcji,: troski o bezpieczeństwo obywateli, troski o niepodległość i troski o rozwój gospodarczy".
- Te funkcje były zaburzone przez brak dobrze funkcjonujących instytucji, przez prywatę. To państwo zaczęło się zmieniać w wyniku woli Polaków w roku 2015. Zaczęliśmy budować państwo z krwi i kości, które ma mięśnie, ma rozum i perspektywę. Ważne elementy tego organizmu, te mięśnie, to silne przedsiębiorstwa, powiązania gospodarcze i zdolność działania w czasie pokoju i zagrożenia wojną, umiejętność działania w regionie objętym wojną. (...) Dzisiaj państwo ma silne mięśnie, wielkie przedsiębiorstwa, które potrafiły zadbać o nasze bezpieczeństwo, także energetyczne. (...) To państwo jest zdolne wytworzyć środki finansowe. Przedsiębiorstwa, które pomimo lat kryzysów, mają zyski i mogą je relokować, by pomagać Ukrainie oraz Mołdawii - mówił Sakiewicz.
- Pamiętamy, w jakim stanie spółki były wiele lat temu. Mimo niekorzystnej polityki energetycznej UE te firmy mają teraz wielką możliwość działania. Nagradzaliśmy kolejne państwa, przedsiębiorstwa energetyczne, ministrów, którzy budowali połączenia energetyczne. To zbiorowy wysiłek, i za stronę gospodarczą odpowiada od lat wicepremier Jacek Sasin, który koordynuje działania tych przedsiębiorstw. (...) Chcemy nagrodzić wysiłek wicepremiera Sasina, który doprowadził do koordynacji działań. Teraz Polska jest hubem logistycznym i gospodarczym całego regionu. To są piękne czasy, gdy Niemcy proszą nas o pomoc. (...) Chcemy docenić to, co zrobił dla naszego regionu, co zrobili podlegli mu ludzie, podległe spółki
– dodał.
Tomasz Sakiewicz podkreślił, że obok bohaterstwa Ukraińców, powodem, "dla którego druga armia świata dostaje lanie", jest "wielka pomoc państwa polskiego, często nieopisana, niedopowiedziana, bo pewnych rzeczy nie można powiedzieć".
- Te krwioobieg coraz bardziej spina Europę Środkową i integrują ją przez powiązania gospodarcze. To sukces Polski - ocenił.
ℹ️Wicepremier @SasinJacek odebrał w imieniu zarządów spółek Skarbu Państwa i ich pracowników Nagrodę Prometejską im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wyróżnienie portalu @niezaleznapl za zaangażowanie polskich firm w pomoc Ukrainie wręczył redaktor @TomaszSakiewicz.
— Ministerstwo Aktywów Państwowych 🇵🇱 (@MAPGOVPL) April 12, 2023
Wicepremier Sasin: Potrafiliśmy zachować się jak trzeba
Jacek Sasin, odbierając nagrodę, stwierdził, że "jest niezwykle przejęty i wzruszony".
- To nagroda im. prof. Lecha Kaczyńskiego, człowieka niezwykle mi bliskiego, z którym miałem zaszczyt współpracować, uczyć się polityki, tego, co jest ważne, co jest czymś, o co warto walczyć, a co jest tylko powierzchownością, piarem, czymś, co niekoniecznie powinno być obiektem naszych zabiegów. To nagroda, która odnosi się do spraw, które dla Lecha Kaczyńskiego były szczególne ważne, definiowały jego politykę - do bezpieczeństwa Polski, ale też do bezpieczeństwa naszej części Europy, która jest jednością, ponieważ mamy wspólną historie, zagrożenia i wspólną przyszłość, jeśli tylko będziemy potrafili ją zbudować - mówił wicepremier Sasin.
Dodał, że według Lecha Kaczyńskiego Polska, leżąca w niebezpiecznym miejscu w Europy, "nie może być sama" i musi budować "wielki sojusz wolności dla narodów naszej części Europy", które "padły ofiarami prób zniewalania ze strony wielkich sąsiadów, czy to ze Wschodu, czy z Zachodu". Sasin wskazał, że Lech Kaczyński szukał relacji z państwami, które wyrwały się spod rosyjskiej dominacji.
- Znalazł partnerów, którzy myśleli podobnie, w prezydencie Litwy, Valdasie Adamkusie, prezydencie Ukrainy, Wiktorze Juszczence, czy prezydencie Gruzji, Micheilu Saakaszwilim. Zbudował mocne relacje z tymi krajami, sojusz, który miał być sojuszem wolności. Miał doprowadzić do tego, że będzie to silna część Europy, która będzie w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwo niezależnie od tego, kto będzie rządził na Kremlu. Te plany - wydawało się - zniweczyła tragiczna śmierć nad Smoleńskiem, która nie była przypadkiem. Miała doprowadzić do tego, że polityka Lecha Kaczyńskiego wobec Europy miała zniknąć, zostać odwrócona. Panowały wówczas inne, modne poglądy - reset z Rosją, koniec historii, koniec konfliktów, Rosja jako część cywilizowanego świata. My w Polsce wiedzieliśmy, że to iluzja, ale nie wszyscy. Po wyborach w 2007 r. ówczesne władze chciały żyć tą niebezpieczną iluzją. Na szczęście wybory w 2015 r. zdecydowały, że te idee, które zrodziły się dzięki Lechowi Kaczyńskiemu, mogły być realizowane - powiedział Jacek Sasin.
Wicepremier podkreślił, że realizują się one wobec walczącej Ukrainy, broniącej swojej niepodległości i bezpieczeństwa naszej części Europy.
- Każdy dzień, gdy rosyjski imperializm nie może zrealizować celu, przybliża nas do tego, byśmy mogli czuć się bezpiecznie, że nie będziemy czuć odwiecznego zagrożenia - dodał.
Polskie firmy są mocno zaangażowane w pomoc Ukrainie, za co bardzo dziękuję. Tak samo mocno chcą się włączyć w jej odbudowę. Już niedługo te ambitne plany staną się rzeczywistością. Będzie to korzystne również dla polskiej gospodarki.
— Jacek Sasin (@SasinJacek) April 12, 2023
Jacek Sasin wskazał, że pomoc dla Ukrainy jest "wielka".
- Pomagamy przez spółki Skarbu Państwa, które są często atakowane ze strony totalnej opozycji. Pokazujemy, że spółki są ważne i są częścią silnego państwa. Wspieramy Ukrainy w obszarze energetyki, dostarczamy surowce, kiedy było to potrzebne, nasi inżynierowie uczestniczyli w zabezpieczaniu i odbudowie codziennie niszczonej infrastruktury. Spółki wspierają Ukrainę pomocą humanitarną. Ta pomoc - jest wielowymiarowa. Wszystkie spółki w niej uczestniczą i dziękuję ich prezesom za wspólny wysiłek. Traktuję tę nagrodę jako naszą wspólną. Myślę, że możemy być dumny, że potrafiliśmy się zachować jak trzeba w tym trudnym momencie dla naszych przyjaciół z Ukrainy, ale i dla naszego całego regionu, dla Europy i całego świata
– powiedział.