W Krakowie trwa uroczyste pożegnanie: księdza Władysława Gurgacza "Sema" – kapelana Polski Podziemnej, Ryszarda Kłaputa "Pomsty" i ppor. Tadeusza Zajączkowskiego "Mokrego".
"Bóg złączył ich losy, bo wszyscy razem walczyli i dawali świadectwo swojego życia i wiary stawiając opór totalitaryzmom, najpierw hitlerowskiemu, a potem komunistycznemu. Połączył ich również wyrok śmierci, i egzekucja, która miała miejsce w więzieniu Montelupich w Krakowie"
– powiedział bp Chrząszcz.
Ks. Władysław Gurgacz – został rozstrzelany 14 września 1949 roku, Ryszard Kłaput 17 stycznia 1947 roku, a Tadeusz Zajączkowski 21 października 1946.
"To samo miejsce i ta sama kara, za miłość do Boga, ojczyzny i wolności" - podkreślił biskup.
Jak mówił, "chcemy zabitym oddać należną cześć i szacunek – ale także spełnić posługę miłosierdzia - pogrzebać umarłych, a organizacja godnego pochówku odróżnia człowieka od innych stworzeń". "A więc ten moment, który przeżywamy wspólnie razem w tym wyjątkowym miejscu w Bazylice Mariackiej - jest wyrazem naszego człowieczeństwa. Tak – człowieczeństwa!" – podkreślił bp Chrząszcz.
Dodał, że w każdej kulturze szacunek dla ciała zmarłych stanowi przedłużenie szacunku dla żyjących i świadczy o tym, że ludzie wierzą w życie po śmierci. Przypomniał, że w dawnych wiekach istniała zasada, że zwycięzcy z pola bitwy zbierali i grzebali nie tylko ciała swoich poległych, ale też ciała wrogów.