Jak poinformowała rzeczniczka Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej, podczas weekendu na granicy z Niemcami i Czechami funkcjonariusze tego oddziału skontrolowali blisko 10 tys. osób oraz prawie 4,5 tys. pojazdów.
"Podczas tychże kontroli stwierdzono, że 108 osób, które powinny przebywać na kwarantannie, przekroczyły granicę. Z uwagi na przewinienie, ich dane zostały przekazane sanepidowi oraz policji, które zajmują się karaniem za te wykroczenie"
– powiedziała rzeczniczka.
Do niecodziennej sytuacji doszło w piątek wieczorem na przejściu w Świecku w Lubuskiem. Obywatel Niemiec, z którym jechał autem obywatel Ukrainy, został poinformowany, że nie będzie wpuszczony do Polski. Nie posłuchał jednak polecenia i ruszył w głąb Polski. Został zatrzymany przez patrol Straży Granicznej, który pojechał za nim.
"Funkcjonariusze Straży Granicznej skierowali auto na parking, jednak kierowca ponownie nie zastosował się do poleceń i zamierzał tym razem wrócić do Niemiec. Został zatrzymany, a następnie ukarany mandatem w wysokości 500 zł"
– powiedziała Konieczniak.
Z kolei na tzw. zielonej granicy strażnicy graniczni zatrzymali w piątek Polaka. Okazało się, że chciał ominąć kontrolę, gdyż był poszukiwany listem gończym przez Sąd Rejonowy w Miastku (woj. pomorskie) do odbycia kary trzech miesięcy pozbawienia wolności za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu.
Natomiast w sobotę patrol żołnierzy wspomagających Straż Graniczną natknął się na dwóch obywateli Niemiec łowiących ryby, którzy pontonem dopłynęli do polskiego brzegu Odry. Mężczyźni zostali pouczeni.