Przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego pojawili się policjanci, którzy podeszli pod bramę i próbowali ją zablokować, co doprowadziło do przepychanek. Przed Trybunałem zebrało się kilkadziesiąt osób. Na miejscu inerweniują także posłowie PiS Antoni Macierewicz i Mariusz Gosek, których nietykalność cielesna została naruszona.
Po wywołaniu awantury, funkcjonariusze się wycofali. Atmosfera przed TK jest bardzo napięta.
Na miejscu pojawił się prezes Telewizji Republika i redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz.
- Mam wrażenie, że tym policjantom jest wstyd, że używa się ich do łamania prawa. Oni nie chcą tego robić. Łamie się ich kręgosłupy. Próbuje się z policji zrobić milicję obywatelską. Próbuje się zamienić ludzi, którzy przestrzegają prawo, w ZOMO i SB. To niszczenie życiorysów i łamanie kręgosłupów, którzy na pewno nie chcą tego robić
- mówił.
- Liczę na to, że policjanci zobowiążą siebie nawzajem do przestrzegania prawa. Teraz jest pora wybierać, po której stronie się stoi - Polski i prawa czy na bandytów, którzy za chwilę stąd uciekną - wskazał.
- Ludzie się mobilizują, będzie ich tu coraz więcej. Zwracam uwagę, że istnieje również legalnie działająca straż trybunalska, której opór policja będzie musiała złamać siłą. Może dojść do tragedii. Tusk, w celu destabilizacji, posuwa się do rzucenia na siebie Polaków. Bandytyzm wyjątkowy - ostrzegał Sakiewicz.