Historia oceni sprawców napadu na Trybunał tak samo, jak twórców stanu wojennego – jako zbrojny związek przestępczy. Sceny, w których uzbrojeni po zęby policjanci z zasłoniętymi twarzami wkraczają w ciemnościach na teren TK, na zawsze pozostaną symbolem tych rządów. Jak relacjonuje Piotr Lisiewicz, prezes Trybunału musiał osobiście powstrzymywać tłum przed starciem z funkcjonariuszami, apelując:
„Nie możemy być takimi zwierzętami jak ci ludzie”.
Drastyczne pogwałcenie prawa wywołało w Polakach masowy bunt. Na protestach ramię w ramię stanęli politycy oraz pracownicza i rolnicza Solidarność.
Sytuację trafnie podsumował legenda opozycji antykomunistycznej Adam Borowski: „Teraz nie ma partii. Teraz jest obóz patriotyczny i obóz zdrajców. Sytuacja zero-jedynkowa. Donald Tusk jest wrogiem Polski”. Prezes PiS Jarosław Kaczyński wprost nazwał te wydarzenia zamachem na konstytucyjny organ państwa. Dramatyzmu dodała natychmiastowa reakcja prezydenta Karola Nawrockiego: „W takim momencie Prezydent musi być w Polsce. Przerywam lot do Senegalu. Wracam do Polski”. Z kolei były prezydent Andrzej Duda określił napastników mianem bandyckiej hołoty.
Lisiewicz w swoim artykule demaskuje również prawną farsę, jaka towarzyszyła atakowi. Decyzję uderzającą w kierownictwo TK ogłosiła sędzia, która nie miała do tego żadnych uprawnień. Co więcej, metadane pliku ujawniły, że faktycznym autorem dokumentu był Krystian Markiewicz z Iustitii. Wobec tak jawnego łamania zasad nawet prof. Marcin Matczak przyznał: „Ta podstawa prawna jest nieistniejąca z miliona powodów”. W akcie sprzeciwu wobec bezprawia ze stanowisk zrezygnowali ambasadorowie RP w Chinach i Rumunii.
Grozy całej sytuacji dodaje wyciek tajnego pisma z Komendy Głównej Policji, nakazującego przygotowanie oddziałów prewencji wyposażonych m.in. w pistolety maszynowe i broń gładkolufową. Policja mętnie tłumaczy to zagrożeniem dywersją, ale skojarzenia z mrocznymi czasami dyktatury Wojciecha Jaruzelskiego nasuwają się same.
Jak zauważa autor, nadchodzi czas, w którym historyczny egzamin musi zdać młode pokolenie. Każdy ma do obrony swoje Westerplatte. Czy Donald Tusk odpowie za zamach stanu z artykułu 128 kodeksu karnego? Pełna, wstrząsająca relacja i dogłębna analiza tej sytuacji znajduje się tylko w najnowszym wydaniu „Gazety Polskiej”. Kup tygodnik i dowiedz się, jak obronić Polskę!
ZBROJNY NAPAD NA #TRYBUNALKONSTYTUCYJNY! - czytaj w najnowszym numerze tygodnika #GazetaPolska! Wydanie dostępne dobrych salonach prasowych, na https://t.co/FOE7JQ5yhV oraz w wygodnej prenumeracie dostępnej na https://t.co/OFRAy7vnTm https://t.co/BujVixEnA0
— Gazeta Polska - w każdą środę (@GPtygodnik) November 4, 2026