Do skandalicznego zdarzenia doszło dziś ok. godziny 7.00 w tramwaju linii 25 na przystanku Dworzec Centralny.
Jak informuje świadek zajścia, cytowany przez Radio Kolor, kierująca tramwajem motornicza zwróciła uwagę osobom, które nie miały maseczek i blokowały drzwi pojazdu. W odpowiedzi - kobieta została bestialsko zaatakowana.
- Dochodzi do różnych utarczek słownych w tramwajach, jeśli chodzi o pasażerów, którzy nie zakładają maseczek, natomiast jest to pierwszy taki przypadek, gdzie doszło do pobicia. To jest kompletnie karygodne
- powiedział Radiu Kolor Maciej Dutkiewicz, rzecznik spółki Tramwaje Warszawskie.
Jak wynika z relacji policji, jeden z mężczyzn rzucił się na motorniczą. Napastnik był pijany i miał w organizmie ok. 2 promili alkoholu.
Obecnie policjanci ustalają tożsamość dwóch pozostałych osób, które uczestniczyły w zajściu.
Motornicza trafiła do szpitala z poważnym urazem nogi.