"Życzyłbym sobie żebyśmy mogli dalej zmieniać Polskę, zmieniać ją tak jak zmienialiśmy ją do tej pory i jeszcze lepiej"
- mówił szef rządu. Zaznaczył jednocześnie, że "na pewno się potykaliśmy, ale chcemy nasze błędy naprawiać i chcemy pokazywać co dobrego udało się zrobić".
Morawiecki wymieniał dokonania rządu PiS, m.in. naprawę systemu podatkowego i finansowego państwa, co było - według niego - fundamentem naprawy Rzeczpospolitej. Wskazywał też, że jesteśmy na dobrej drodze do powrotu do normalności sprzed epidemii koronawirusa. Jak wskazał "mamy szansę z powrotem wrócić na szybką ścieżkę wzrostu gospodarczego".
Szef rządu mówił też, że rząd walczy m.in. w Brukseli o to, by przed polskim przemysłem była przyszłość. W tym kontekście wskazał na unijny fundusz odbudowy, z którego Polska miałaby otrzymać co najmniej 60 mld euro.
Premier mówił też, że "sprawne państwo polskie zapewniło, że nie ma gwałtownego przyrostu bezrobocia" dzięki wprowadzeniu tzw. tarczy antykryzysowej. Wskazał, że w Legnicy i okolicach kilkuset przedsiębiorców skorzystało z tzw tarczy finansowej na ochronę miejsc pracy. "Dzieje się tak, że możemy podejmować decyzje w sposób sprawny, razem z panem prezydentem Andrzejem Dudą" - zaznaczył.
"Drodzy państwo, my dzisiaj - nie mając tej siły mediów, siły biznesu, która stoi za tymi pseudoelitami III RP - musimy się zmobilizować, bo w tych wyborach również ze względu na ordynację każdy głos się liczy"
- podkreślał Morawiecki.
Dlatego zaapelował "nie tylko o trzymanie kciuków".
"To za mało. Musicie się zaangażować w rozmowy, w dyskusje, spotkania w najróżniejszych formatach. Został tylko tydzień do pierwszej i mam nadzieję ostatniej tury (wyborów) i to od waszej aktywności szanowni państwo będzie zależało to, czy będziemy mogli doprowadzić do szybkiego odbicia gospodarczego, bo tu współpraca jest niezbędna. Czy chcemy współpracy takiej jak z panem prezydentem Andrzejem Dudą, czy takiego mrożenia projektów jak marszałek Senatu Tomasz Grodzki, weto dla weta, nie bo nie"
- mówił Morawiecki podkreślając, że potrzebna jest współpraca oraz zgoda.
Premier oświadczył, że w przeciwieństwie do swych przeciwników politycznych, Zjednoczona Prawica wypełnia swoje zobowiązania.
"To co mówimy, to wykonujemy. Nasi poprzednicy zmieniają zdanie od bandy do bandy, to co chcą słyszeć ludzie. Są niewiarygodni i musimy o tym mówić ludziom, bo wielka siła mediów naszych przeciwników grozi tym, że ludzie zapomną o tym, tak jak zapominają czasami, o tym jak wyglądała sytuacja jeszcze dwa-trzy miesiące temu w czasie pandemii"
- mówił Morawiecki.
Stwierdził też, że dzięki dobrej współpracy rządu z prezydentem Dudą, zdaniem Komisji Europejskiej Polska ma szansę na najszybszy wzrost gospodarczy w Europie.
Premier podkreślał, że zbliżające się wybory prezydenckie są kluczowe, gdyż zależy od nich, w którą stronę Polska pójdzie. "To druga tura wyborów parlamentarnych" - ocenił.
"Proszę o tę ostatnią milę, o ten ostatni tydzień, ostatnich kilka dni o wielką mobilizację, wielką aktywność na wszystkich możliwych polach, na wszystkich możliwych odcinkach, od tego zależy przyszłość Polski"
- apelował Morawiecki zwracając się do uczestników spotkania.