Klub z Bełchatowa od dłuższego już czasu znajduje się w poważnym kryzysie finansowym i niemal co rundę pojawiają się pytania, czy zespół przystąpi do rozgrywek. Wynika to m.in. z zaległości w wypłatach wobec piłkarzy i sztabu szkoleniowego.
Jak jednak zapewnił GKS w opublikowanym w komunikacie, przystąpienie pierwszej drużyny do rundy wiosennej 1. ligi jest niezagrożone, a celem minimum jest utrzymanie się na tym poziomie rozgrywkowym oraz osiągnięcie kolejny raz dobrego wyniku w klasyfikacji Pro Junior System.
Poinformowano, że zespół na pierwszym treningu spotka się w poniedziałek i - jak przyznano - do rundy wiosennej przygotowuje się także klub, który w ostatnim czasie przechodził poważne problemy.
– przekazano.
Podkreślono, że zgodnie ze złożoną w grudniu przez klub obietnicą rozpoczęła się spłata części zadłużenia wobec zawodników i sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny oraz trenerów grup młodzieżowych.
Dodano, że trwają zaawansowane rozmowy z potencjalnymi sponsorami oraz inwestorami. "Determinacja właściciela i władz spółki daje nadzieję, że już w lutym będzie można ogłosić pierwsze efekty rozmów" - zaznaczono.
Na stanowisku trenera pozostanie Marcin Węglewski, któremu – jak poinformowano - przedstawiono plan wyprowadzenia klubu z impasu. 42-letni szkoleniowiec ponownie będzie jednak musiał zbudować zespół. Zimą klub opuścili bowiem podstawowi piłkarze, m.in. bramkarz Paweł Lenarcik (Miedź Legnica), obrońca Bartłomiej Eizenchart (Górnik Zabrze), pomocnik Jakub Witek (Wisła Płock), napastnik Przemysław Zdybowicz (Wisła Kraków).
– zapewnił GKS.
GKS Bełchatów po pierwszej części pierwszoligowych rozgrywek zajmuje 15. miejsce w tabeli. Ma pięć punktów przewagi nad ostatnią pozycją oznaczającą spadek. W pierwszym wiosennym meczu 27 lutego bełchatowianie podejmą Górnik Łęczna.