Rozpoczynając swoje przemówienie premier wyraził przekonanie, że Prawo i Sprawiedliwość „zwycięży, ale też to zwycięstwo musi być bardzo wyraźne”. „Wszystko po to, by mieć silny mandat do zmiany Polski, w kierunku dobrobytu, Polski solidarnej, nowoczesnej, bezpiecznej. Musimy zatrzymać naszą polską młodzież w naszych miastach. Kiedy nasi poprzednicy zamykali kolejne zakłady, w ogóle się tym nie przejmowali. Mamy zupełne inne podejście, prowadzimy inną politykę. Interesują nas polskie rodziny, młodzież, emeryci, przedsiębiorcy. To wy wszyscy budujecie Polskę. Interesują nas takie miasta jak Turek. Niby przy autostradzie, ale cały czas nie mogą wykorzystać swojego potencjału” – mówił do zgromadzonych.
„Cztery dziedziny życia, ważne dla każdego patrioty”
Jako pierwszy obszar, premier wskazał na „elementarną sprawiedliwość społeczną”.
Zamykane zakłady, bezrobocie dochodzące do 40 proc., brak działań wspierających najbardziej potrzebujących. Postawiliśmy świat wartości, celów i kierunków na nogach. Aby stać dalej, móc kierować polityką gospodarczą i społeczną, musimy wygrać wybory 13 października. Tyle, ile mogliśmy, podzieliliśmy się owocami wzrostu gospodarczego i uszczelnienia systemu podatkowego. To praprzyczyna naszego sukcesu
- tłumaczył szef rządu.
Dodał, że „państwo jest po to, by działać w sytuacji zagrożeń”. „Znakomicie działa tutaj wojewoda Zbigniew Hoffman” – pochlebnie wypowiedział się o wojewodzie wielkopolskim. „Zdaje się, że nasi przeciwnicy zarzucają nam nieuczciwość. Wyłapują przykłady, opisują je, dmuchają ten balon do monstrualnych rozmiarów" – zwrócił uwagę na politycznych rywali.
Odnosząc się do poprzednich rządów, wskazał że „panowała wówczas nieuczciwość systemowa”.
Codziennie wjeżdżało do Polski 500-600 cystern z paliwem, które trafiały do lasów, stodół, nielegalnych stacji. Na każdej takiej cysternie budżet państwa tracił 40 tys. zł. Dziennie polska traciła 100 mln złotych – to oficjalne dane opracowane przez Komisję Europejską!
- przedstawił zatrważające dane. Zwracając się do władz Turku, zapytał o roczny budżet miasta. „Ile wynosi wasz roczny budżet? Zapewne ponad 100 mln złotych. Roczny! Tymczasem, dzięki tym cysternom, codziennie te pieniądze po prostu uciekały”.
Spójrzmy teraz na nas. Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, który jest bez winy, nie popełnił błędów. To jest to porównanie. Systemowe patologie tolerowane były przez 25 lat. Uszczelniliśmy system podatkowy. Dzięki temu możemy finansować dzisiejsze programy. Te charakteryzuje powszechność. Rodzina 500 Plus, powszechna obniżka podatku PIT - z nich korzysta 25 milinów osób
- podkreślił premier Morawiecki.
Trzecim obszarem określił „wewnątrzsterowność polityki zagranicznej”. „Wcześniej nie miałem pewności, jak się walczy o nasze interesy w Brukseli. Wszystko, co robimy w polityce migracyjnej, energetycznej, nie sprzyja poklepywaniu po plecach. Jednak dzięki tej polityce wkrótce otrzymamy jedną z ważniejszych tek w Komisji Europejskiej, tę ds. rolnictwa. Janusz Wojciechowski zawalczy o dopłaty dla polskich rolników na poziomie Europy Zachodniej” – tłumaczył dalej.
Ostatnią dziedziną jest „odbudowa polskiego patriotyzmu”. Jak wskazał szef rządu, „to dbałość o prawdę historyczną. O to, byśmy nie byli wspominani jako współwinni II wojny światowej”.
To policzek dla wszystkich naszych bohaterów, którzy w obliczu hekatomby II wojny światowej walczyli o honor, wolność i człowieczeństwo. Jakoś przez 25 lat nikt się tym nie przejmował. „Polskie obozy śmierci” – to funkcjonowało na porządku dziennym. Dziś tych wpadek jest diametralnie mniej. To fundament zdrowego systemu wartości
- podsumował.