Sprawa nakłaniania do zabójstwa policjanta jednej z jednostek regionu koszalińskiego wyszła na jaw, gdy Centralne Biuro Śledcze Policji rozbijało działającą w woj. zachodniopomorskim grupę zajmującą się handlem narkotykami.
- W czasie czynności, które prowadzili funkcjonariusze CBŚP, dotarła do nich informacja, że było takie nakłanianie najpierw do spowodowania ciężkich obrażeń ciała u policjanta, a w kolejnej propozycji do jego zabójstwa
- przekazał prok. Gąsiorowski.
CBŚP przekazało te informacje Prokuraturze Okręgowej w Koszalinie i ta w tej konkretnej sprawie poprowadziła śledztwo. W efekcie dwóch mężczyzn usłyszało zarzut nakłaniania innej osoby do zabójstwa policjanta.
- Przeciwko obu skierowaliśmy do Sądu Okręgowego w Koszalinie akt oskarżenia
-potwierdził prok. Gąsiorowski. Zaznaczył przy tym, że CBŚP, rozbijając grupę przestępczą, jednocześnie udaremniło zbrodnicze plany wobec funkcjonariusza policji.
Obaj oskarżeni w śledztwie nie przyznali się do przedstawionego im zarzutu. Prok. Gąsiorowski dodał, że jeden z mężczyzn odmawiał składania wyjaśnień, drugi je składał, zaprzeczając, by nakłaniał do popełnienia zbrodni.
Za nakłanianie do zabójstwa grozi taka sama odpowiedzialność karna jak za popełnienie tej zbrodni, czyli od 8 lat pozbawienia wolności, 25 lat więzienia bądź dożywocie.
Na obu oskarżonych ciążą jeszcze zarzuty obrotu znaczną ilością środków odurzających. Jeden ma także zarzut nakłaniania do popełnienia przestępstw kradzieży.