- Oskarżony wspólnie z innym obywatelem Litwy, Vaidasem Z., planował transporty narkotyków, organizował ich finansowanie, nadzorował logistykę przewozu oraz przygotował zaplecze, które miało służyć do magazynowania haszyszu po przywozie do Polski
- powiedział w piątek rzecznik prokuratury regionalnej w Gdańsku Mariusz Marciniak.
Wskazał, że akt oskarżenia przeciwko 47-letniemu Andriusowi S. trafił do Sądu Okręgowego w Gdańsku. Zarzuty dotyczą założenia gangu w marcu 2017 r. oraz kierowania przemytem 216 kg haszyszu z Hiszpanii do Polski, który potem miał trafić na Litwę.
Gang był profesjonalnie przygotowany. Do zamaskowania działalności przestępczej przemytnicy wykorzystali legalny międzynarodowy przewóz pomidorów. Używali szyfrowanej komunikacji, posługując się telefonami z ukrytym systemem operacyjnym, służących w ich przekonaniu do zapewnienia bezpiecznego, niekontrolowanego kontaktu. Do przewozu narkotyków wykorzystali specjalnie skonstruowaną skrytkę w naczepie chłodniczej, przy czym haszysz był zamaskowany legalnie przewożonym towarem.
Zdaniem śledczych na potrzeby grupy został wynajęty dom w pobliżu Kartuz. Nieruchomość miała służyć jako punkt przeładunkowy oraz jako magazyn haszyszu. Andrius S. oraz Vaidas Z. określili wymagania dotyczące lokalizacji obiektu – miał on znajdować się na uboczu, z dogodnym dojazdem i z ograniczoną obecnością sąsiadów.
Do przewozu haszyszu - jak poinformowała prokuratura - został zwerbowany Sławomir S., zawodowo zajmujący się międzynarodowymi przewozami ładunków. Sławomir S. pojechał do Hiszpanii zestawem składającym się z ciągnika siodłowego oraz naczepy chłodni, w celu przewiezienia pomidorów, a przy okazji także haszyszu. W Hiszpanii odebrał haszysz od osób wskazanych mu przez wspólników.
Osobom, od których odebrał haszysz, na polecenie dysponentów przekazał pieniądze – 50 - 60 tysięcy euro, które otrzymał w Polsce - poinformowała prokuratura. Haszysz, 200 pakietów ważących 216,86 kg, ukrył w specjalnie przygotowanej skrytce w tylnej ścianie naczepy chłodni. Po doładowaniu pomidorów, Sławomir S. wyruszył w drogę powrotną do Polski.
W marca 2017 r. funkcjonariusze Urzędu Celno-Skarbowego na parkingu Żarska Wieś pod Wrocławiem przeprowadzili kontrolę tira. Znaleźli skrytkę, a w niej ukryty haszysz. Po wykryciu przemytu Andrius S. ukrywał się. Został zatrzymany we Francji i przekazany do Polski w czerwcu 2025 roku na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Obecnie czeka na proces w areszcie w Gdańsku.
Sprawa Andriusa S. stanowi fragment większego śledztwa dotyczącego działalności międzynarodowej grupy przestępczej zajmującej się przemytem narkotyków oraz transferem środków finansowych pomiędzy Wielką Brytanią, Polską, Hiszpanią i Litwą. Dotychczas w różnych postępowaniach zostało oskarżonych 31 osób (w tym Vaidas Z. i Sławomir S.), a 29 osób nadal jest podejrzanych w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku.
Istotnym elementem materiału dowodowego są obszerne zeznania świadka koronnego, który szczegółowo opisał mechanizm funkcjonowania grupy oraz role poszczególnych uczestników przestępczego procederu, w tym rolę Andriusa S. w organizacji przemytu.
Andriusowi S. grozi od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.