Michał Wawer w programie "Pierwsza Rozmowa Dnia" był pytany m.in. o sytuację wewnątrz Konfederacji - o to, jak przebiega współpraca Ruchu Narodowego Krzysztofa Bosaka z Nową Nadzieją Sławomira Mentzena. Różnice zdań oraz opinii zarówno jednego, jak i drugiego lidera, można zauważyć coraz częściej. Mentzen znacznie śmielej pozwala sobie również na przytyki pod adresem polityków Prawa i Sprawiedliwości.
Mentzen i Tusk? "To byłaby zdrada"
Polityk Konfederacji został zapytany o to czy Ruch Narodowy nie obawia się, że Sławomir Mentzen - tuż po wyborach parlamentarnych w 2027 roku - dogada się z Donaldem Tuskiem.
Nie, otwarcie powiedział, że tego nie zrobi. A Sławomir Mentzen jest prawdomównym człowiekiem. Bezgranicznie wierzę tylko sobie, natomiast wierzę, że Sławomir Mentzen jest człowiekiem rozsądnym, posiadającym instynkt samozachowawczy i rozumie doskonale, że wyborcy Konfederacje żadnemu politykowi tej partii nie wybaczają dogadywania się z Donaldem Tuskiem.
– odparł Wawer.
Przyznał, że gdyby Mentzen jednak porozumiał się z Tuskiem - byłaby to zdrada polityczna.
Dlatego, że zbudowaliśmy naszą formację na oporze wobec tej lewicowo-liberalnej ideologii, której naczelnym reprezentantem jest w tej chwili Donald Tusk. Oba skrzydła Konfederacji tutaj mają silny punkt wspólny, że walczymy o to, żeby Polska była Polską - bez Donald Tusk. Polską, w której da się wprowadzać jakieś reformy, a nie jest się skazanym na poddanie wobec UE i bezwładny dryf polityczny.
– tłumaczył.
I jak dodał - "częścią tego kontaktu są wyborcy Konfederacji, którzy właśnie takie oczekiwania mają - że my nie będziemy elementem systemu przedłużania władzy Donalda Tuska".