Dodał przy tym, że "pytania prejudycjalne oczywiście można zadawać, ale nie można tej instytucji nadużywać lub wykorzystywać do celów innych niż została do tego przeznaczona".
W ten sposób sędzia Mazur odniósł się do wydanej dziś opinii rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości UE. Wynika z niej, że pytania prejudycjalne sądów w sprawie systemu dyscyplinarnego dla sędziów w Polsce należy uznać za niedopuszczalne.
"Ta opinia generalnie jest zbieżna z naszą oceną, którą już kilkukrotnie wyrażaliśmy. Stanowisko rzecznika TSUE przyjmujemy z dużym zadowoleniem i satysfakcją, i mamy nadzieję, że zostanie ono podzielone przez Trybunał"
- powiedział przewodniczący KRS
Sędzia Mazur zwrócił też uwagę, że pytanie prejudycjalne posiada określone przesłanki.
"Jeśli te przesłanki są spełnione, to wszystko jest w porządku. Zauważyliśmy jednak, że pytania prejudycjalne dotyczą niekiedy tematów niezwiązanych bezpośrednio z procesami sądowymi, w których się je formułuje. Było to wyraźnym dowodem nadużywania instytucji i zawieszania postępowań sądowych ze szkodą dla stron" - zaznaczył.
Opinia rzecznika generalnego TSUE dotyczy m.in. pytania sądu okręgowego z Łodzi o niezawisłość sędziowską w związku z wprowadzeniem w Polsce systemu dyscyplinarnego wobec sędziów. Drugie pytanie dotyczy interpretacji prawa unijnego w zakresie niezależności postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów w Polsce. Na początku września do TSUE wystąpił z nim Sąd Okręgowy w Warszawie.
W ocenie rzecznika, "wnioski o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym, dotyczące krajowych przepisów wprowadzających nowy model postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów w Polsce, są niedopuszczalne".
"Na podstawie informacji przedstawionych w postanowieniach odsyłających można stwierdzić, że sądy odsyłające żywią jedynie subiektywne obawy, które nie urzeczywistniły się w postaci wszczęcia postępowań dyscyplinarnych i pozostają hipotetyczne" - dodał rzecznik TSUE.