Wicepremier i szef Porozumienia Jarosław Gowin oświadczył, że wybory prezydenckie 10 maja należy przesunąć o dwa lata, czyli do 2022 r. "Nie ma pewności, czy wybory mogłyby się odbyć ze względów epidemiologicznych latem, czy mogłyby się odbyć jesienią. Natomiast wszystkie dane naukowe wskazują, że bezpiecznym terminem jest przesuniecie wyborów prezydenckich o dwa lata. Taka zmiana jest możliwa tylko poprzez zmianę konstytucji i dzisiaj my posłowie Porozumienia tak projekt przedstawiamy" - mówił.
Krzysztof Śmiszek (Lewica) nazwał na konferencji prasowej w Sejmie propozycję Gowina "dziwaczną".
"Uważamy, że jak najszybciej rząd powinien podjąć decyzję, która odsunęłaby wybory, ale nie poprzez zmianę konstytucji" - przekonywał Wiesław Szczepański (Lewica). Zwrócił uwagę, że jest ustawa o klęskach żywiołowych, która w tym przypadku powinna zostać zastosowana.
Zwracał też uwagę, że do dzisiaj Polska nie ma ustawy o obronie cywilnej i obronie ludności, która byłaby przydatna w obecnym czasie.