Obrońca zatrzymanego i aresztowanego na trzy miesiące dziennikarza Leszka Kraskowskiego mec. Łukasz Pawelski przyznał, że mimo upływu dni i przeprowadzanych kolejnych czynności, nadal nie został dopuszczony do swojego klienta.
Głos w sprawie zabrał Przemysław Rosati. "Standard demokratycznego państwa prawnego wymaga, aby udział obrońcy na każdym etapie postępowania karnego miał charakter rzeczywisty i efektywny a nie iluzoryczny" - przypomniał.
W skierowanym do Prezes Sądu Rejonowego w Piasecznie wytknął szereg sytuacji, w których dostęp zatrzymanego do obrońcy nie został dopełniony. Mec. Pawelski został powiadomiony o posiedzeniu aresztowym na krótko przed jego rozpoczęciem, skutkiem czego Kraskowski został na sali bez obrońcy.
"Samo formalne zawiadomienie o terminie posiedzenia, dokonane w sposób uniemożliwiający faktyczne stawiennictwo obrońcy, rodzi poważne i oczywiste wątpliwości co do zachowania standardów rzetelnego procesu"
- podkreślił Rosati.
Standard demokratycznego państwa prawnego wymaga, aby udział obrońcy na każdym etapie postępowania karnego miał charakter rzeczywisty i efektywny a nie iluzoryczny.
— Przemysław Rosati (@adwokatRosati) June 11, 2026
Poniżej moje wystąpienie do Prezesa Sądu Rejonowego w Piasecznie w sprawie dziennikarza Pana Leszka Kraskowskiego… pic.twitter.com/Ia423L74RI