Podopieczni i pracownicy Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Rudzkiej w Łodzi są poddawani testom na SARS-CoV-2 po tym, jak u jednej z pacjentek placówki wykryto koronawirusa – powiedział we wtorek dyrektor Wydziału Zdrowia Urzędu Miasta Łodzi Szymon Kostrzewski.
"Testy wykonujemy po wykryciu koronawirusa u pacjentki, którą odwieziono do szpitala z powodu epilepsji. Tam okazało się, że jest chora na COVID-19"
– relacjonował dyrektor Kostrzewski.
W tej chwili pacjentka, w stanie dobrym, przebywa w szpitalu jednoimiennym w Zgierzu. W DPS-ie przy Rudzkiej trwa ustalanie, z kim mogła mieć kontakt. Część placówki, w której był jej pokój, jest odgrodzona od reszty pomieszczeń.
"25 osób z personelu DPS-u, które mogły mieć kontakt z zakażoną odesłano do domu na przymusową kwarantannę"
– wyjaśnił Kostrzewski.
Zakończyło się pobieranie materiału do testów od podopiecznych DPS-u i od pozostałych opiekunów. Badania próbek potrwają najprawdopodobniej do jutra.
W DPS-ie przy ul. Rudzkiej w Łodzi jest 94 mieszkańców, którymi do kwarantanny części personelu opiekowało się 65 osób.