Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował w czwartek ws. tymczasowego aresztowania księdza Michała Olszewskiego i dwóch urzędniczek związanych z resortem sprawiedliwości. Mają oni zostać zwolnieni z aresztu, jeżeli wpłacą poręczenie majątkowe.
Każdy z przetrzymywanych w areszcie musi wpłacić do 15 listopada 350 tysięcy złotych. Wpłatę kaucji za urzędniczki MS zadeklarował dyrektor programowy TV Republika, Michał Rachoń. Kaucję za ks. Olszewskiego mają wpłacić współbracia Sercanie.
Kaucję za x. Michała wpłacą jego współbracia zakonni @sercanie_scj
— Krzysztof A Wąsowski (@KaW1944) October 25, 2024
Obrona wyraża wdzięczność wielu osobom (https://t.co/CHBGUbv77Q. @MorawieckiM @DanielObajtek) za hojne deklaracje wpłaty kaucji... ⬇️ https://t.co/Jo06vwEMUo
W imieniu obrońców Pani URSZULI dziękuję również za niezwykłą hojność Panu Redaktorowi @michalrachon i deklarację wpłaty kaucji za moją Mandantkę @jaksiebronic
— Krzysztof A Wąsowski (@KaW1944) October 25, 2024
"To mógł być każdy z nas"
Dziś w TV Republika Tobiasz Bocheński, prawnik, europoseł, stwierdził, że areszt dla księdza i urzędniczek "to element autorytarnego państwa".
- Mamy księdza, ale mógłby to być każdy z nas. Zostali wybrani, by "wymierzyć im publicznie karę". Chodziło o to, że Tusk chciał doprowadzić do sytuacji, gdy ktoś związany z poprzednią władzą siedzi w areszcie. To robienie cyrku medialnego kosztem praw człowieka
- powiedział Bocheński.
- Są w Polsce ludzie, którzy pałają tak wielką nienawiścią do prawicy i do Kościoła, że naprawdę cieszą się [z aresztowania] i duża część z nich popiera Donalda Tuska - dodał.
Europoseł ocenił, że obecny rząd "mierzył swoją miarę". - Nie spodziewali się, że ks. Olszewski wytrzyma tę sytuację - dodał.