W miesięcznicę katastrofy smoleńskiej delegacja polityków PiS z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim na czele złożyła w środę kwiaty przed pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku.
Po porannym nabożeństwie odprawionym w warszawskim kościele seminaryjnym, politycy Prawa i Sprawiedliwości przeszli przed pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a następnie pod pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej na Placu Piłsudskiego, gdzie złożyli kwiaty.
W uroczystości oprócz prezesa PiS uczestniczyli także m.in. marszałek Sejmu Elżbieta Witek, premier Mateusz Morawiecki, szef klubu PiS Ryszard Terlecki, wicepremier i szef MON Mariusz Błaszczak, wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin, wicepremier i minister kultury Piotr Gliński, szef KPRM Michał Dworczyk i unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski, a także parlamentarzyści i europosłowie.
Wieczorem w odbyła się msza święta, podczas której homilię wygłosił proboszcz Parafii Archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie Bogdan Bartołd.
- Polska żyje chrztem Polski z czasów Mieszka, żyje duchem Ewangelii i Krzyża, żyje mądrością Bolesława Chrobrego, krwią męczeńską św. Wojciecha i św. Stanisława. Polska żyje męstwem Łokietka i tradycjami Płowiec. Ofiarą Jadwigi Śląskiej i Jadwigi Wawelskiej. Polska żyje Grunwaldem, Unią Lubelską, duchem Batorego pod Pskowem. Męstwem Chocimia i Wiednia. Polska żyje powstaniami, choć tak kosztownymi i bolesnymi, ale odradzając się nieustannie. Polska żyje obroną stolicy prowadzoną mężnie przez prezydenta Stefana Starzyńskiego. Polska żyje męstwem powstańców warszawskich. Polska żyje duchem i odwagą stoczniowców z Gdańska i górników ze Śląska. I nie mam wątpliwości, że Polska żyje duchem służby i poświęcenia tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem 12 lat temu
- mówił.
- Jak te wszystkie ziarna się wzajemnie przenikają, jak są wzajemnie potrzebne? Przed kilkoma laty powstał film "Smoleńsk" Antoniego Krauzego. Jest w nim taka scena, że dusze tych, którzy zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem idą, będąc już w przestrzeniach niebieskich, na spotkanie z naszym Stwórcą i tam spotykają dusze oficerów pomordowanych przez Sowietów w 1940 r. Jeden z tych oficerów w mundurze generalskim wychodzi na przeciw idącym i składa meldunek panu prezydentowi. Była to wymowna scena. Jesteśmy jedną, wielką, bożą rodziną i wszyscy, jako boże ziarna, idziemy na spotkanie z Bogiem, który jest miłością, który pragnie byśmy byli razem z nim
dodał.