Uroczystość Wszystkich Świętych obchodzona jest w Kościele Rzymskokatolickim od X w. W tym dniu Kościół wspomina wszystkich wiernych, którzy po śmierci osiągnęli zbawienie i przebywają w niebie, także tych, którzy nie zostali oficjalnie wyniesieni na ołtarze. W ten sposób przypomina, że świętość jest powołaniem każdej osoby ochrzczonej.
- To bardzo radosne święto, bo to wspomnienie wszystkich, którzy cieszą się radością Nieba. Wspominamy tych, których Kościół ogłosił oficjalnie - beatyfikowanych, kanonizowanych. To święto radosne, które pozwala nam z tych ziemskich spojrzeń skierować wzrok, podnieść głowę ku Niebu. To jest odpowiedź na pytanie, nurtujące każdego człowieka - dokąd zmierzam? co jest ważne? co jest potrzebne? Odpowiedź jest jedna - naszym celem jest perspektywa wieczności, Nieba. Co to znaczy? Bycie na zawsze, z Panem Bogiem, Stwórcą
- powiedział dla niezalezna.pl ks. Bogdan Bartołd.
Kapłan przypomniał również znaczenie Dnia Zadusznego, w trakcie którego modlimy się i wspominamy wszystkich wiernych zmarłych.
- W nauce katolickiej jest to, że nie wszyscy od razu idą do Nieba, jeśli ktoś nie odpokutował kary za swoje grzechy, to jest perspektywa czyścca. W tym dniu szczególnie modlimy się za naszych zmarłych, by jak najszybciej mogli osiągnąć łaskę Nieba. Jak powinniśmy to przeżywać? W duchu wiary. Gdy przychodzimy na cmentarze, widzimy płonące znicze, ale gdy człowiek bardzo się przyjrzy, to w blasku płonących zniczy dominuje krzyż - znak zwycięstwa, ukazujący nam perspektywę życia, które się nie kończy
- stwierdził ks. Bartołd.
Całość rozmowy z ks. kan. Bogdanem Bartołdem - poniżej: