Tragedia rozegrała się 5 marca w wielkopolskim Krotoszynie w jednym z domów zamieszkiwanych przez Ukraińców.
W sobotę przed południem właściciel nieruchomości poinformował policję, że po kłótni nie żyje 49-letni kobieta, a jej 57–letni partner uciekł.
Komendant policji ogłosił alarm dla całej jednostki w celu odnalezienia mężczyzny.
W wyniku poszukiwań godzinę później znaleziono podejrzanego po drugiej stronie lasu sąsiadującego z domem. Ukrainiec miał zakrwawione ręce. Uciekając wziął ze sobą torbę i paszport.
Na miejscu zdarzenia zabezpieczono ślady i nóż.
"W śledztwie ustalono, że bezpośrednim motywem postępowania oskarżonego była zazdrość na tle zaprzestania związku pokrzywdzonej ze sprawcą. Z tą okolicznością nie chciał pogodzić 57-latek. Mężczyzna, po powrocie z pracy, poszedł do pokoju 49-latki pod pretekstem odebrania telefonu z Ukrainy. Kiedy kobieta wyszła - doszło do sprzeczki, szarpaniny a następnie zadał kobiecie 20 ciosów nożem o długości 12 cm w klatkę piersiową"
– powiedział prokurator Maciej Meler.
Badania przeprowadzone przez biegłych sądowych w ramach postępowania wykazały, że podczas zdarzenia mężczyzna miał zachowaną pełną poczytalność. Oskarżony na proces oczekuje w areszcie, grozi mu dożywocie.